Platforma obywatelska BRAL ostrzega przed ryzykiem poważnego paraliżu komunikacyjnego w centrum Brukseli oraz utratą dostępu do dworca Midi, jeśli w najbliższych miesiącach rozpoczną się prace budowlane związane z projektem metra 3 w rejonie placu Bara. Jak poinformowała agencja Belga, zdaniem organizacji uruchomienie tego placu budowy oznaczałoby co najmniej roczną przerwę w kluczowych połączeniach tramwajowych łączących południe stolicy z centrum miasta i dworcem Midi. W liście otwartym BRAL domaga się wstrzymania robót i apeluje do STIB/MIVB o niewyrażanie zgody na ich rozpoczęcie.
Budowa uznana za przedwczesną i nieprzygotowaną
W grudniu ubiegłego roku brukselska minister mobilności Elke Van den Brandt zapowiedziała, że pod koniec kwietnia 2026 r. ma ruszyć nowy etap prac pomiędzy dworcem Midi a przystankiem Lemonnier. Roboty te mają umożliwić połączenie tunelu premetra, funkcjonującego od lat 70. XX wieku, z planowanym tunelem metra 3.
BRAL kwestionuje sens natychmiastowego otwierania placu budowy, zwracając uwagę, że całkowity koszt prac nadal nie jest znany. Zdaniem organizacji rozpoczynanie robót, które spowodują poważne utrudnienia dla tysięcy pasażerów, bez pełnej wiedzy o ich konsekwencjach finansowych jest nie do uzasadnienia.
Projekt metra 3 od dawna budzi kontrowersje. Po sporach wokół demontażu wnętrz Palais du Midi, wstrzymaniu robót w pobliżu dworca Gare du Nord, gwałtownym wzroście kosztów oraz obawach o możliwe pęknięcia ratusza na Schaerbeek, planowany tunel pod placem Bara staje się kolejnym punktem zapalnym. BRAL uznaje te działania za przedwczesne i ostrzega przed ryzykiem realizacji robót, które mogą okazać się zbędne.
Dotkliwe konsekwencje dla pasażerów
Zdaniem BRAL budowa na placu Bara nie ma charakteru pilnego. W przypadku kontynuowania projektu metra 3 nieuniknione byłyby kolejne przerwy w kursowaniu tramwajów linii 4 i 10. Organizacja postuluje więc, aby ewentualne roboty na placu Bara i przy Anneessens prowadzić jednocześnie, tak by zakłócenia na osi Północ-Południe (Nord-Midi) wystąpiły tylko raz.
W przeciwnym razie skutki dla pasażerów byłyby bardzo dotkliwe. Mieszkańcy południowych gmin Brukseli, takich jak Uccle, Forest i Saint-Gilles, straciliby bezpośrednie połączenie z dworcem Midi i centrum miasta, a dotarcie do celu wymagałoby często nawet dwóch przesiadek. Odcinek między przystankami Albert a Porte de Hal byłby obsługiwany tylko przez jedną linię, co znacząco zwiększyłoby ryzyko przepełnienia tramwajów.
Linia 10 zostałaby skrócona do dworca Midi, natomiast linia 4 byłaby kierowana jedynie do przystanku Wiels w Forest. Pasażerowie jadący w kierunku Porte de Hal, place Saint-Gilles, Horta czy Albert musieliby wielokrotnie się przesiadać. Z kolei tramwaj linii 51 kursowałby wyłącznie do przystanku Lemonnier, tracąc bezpośrednie połączenie z dworcem Midi.
Apel organizacji obywatelskich
„Pogarszanie jakości transportu publicznego na rzecz robót, które nie są pilne i mogą okazać się niepotrzebne, byłoby absurdalne i nieodpowiedzialne” – podkreśla BRAL, przypominając, że koszty inwestycji pozostają nieznane, a sam plac budowy funkcjonowałby co najmniej przez dwanaście miesięcy.
List otwarty podpisało kilka organizacji społecznych i handlowych, w tym Stowarzyszenie Kupców Palais du Midi, Stowarzyszenie Komitetów Dzielnicowych Uccle, Atelier de Recherche et d’Action Urbaines, Inter-Environnement Bruxelles, Midi Moins Une! oraz Save Tram 55.