Flamandzki Ruch Ludowy (Vlaamse Volksbeweging, VVB) zorganizował protest przed Szpitalem Europejskim (Europaziekenhuis) na Uccle. Bezpośrednim powodem demonstracji było uchylenie przez Radę Stanu tzw. zasady 12 minut, do czego doszło po skardze wniesionej właśnie przez tę placówkę. Dotąd przepis pozwalał mieszkańcom flamandzkiej strefy podmiejskiej Brukseli (Vlaamse Rand) wybrać szpital niderlandzkojęzyczny podczas interwencji karetki pogotowia, nawet jeśli nie był to najbliższy szpital – a najczęściej okazywała się nim placówka francuskojęzyczna.
Szpital Europejski odpiera zarzuty
Dyrektor generalny Europa Ziekenhuizen Peter Fontaine wyjaśnia, że skarga do Rady Stanu była reakcją na zaskoczenie szpitala po wykreśleniu go z oficjalnej listy placówek niderlandzkojęzycznych. Jak podkreśla, Szpital Europejski jest – po szpitalu uniwersyteckim UZ Brussel na Jette – drugą najbardziej niderlandzkojęzyczną placówką w Regionie Brukselskim, a jedna trzecia personelu posługuje się językiem niderlandzkim.
„Chcieliśmy uzyskać jasność co do kryteriów, na podstawie których zostaliśmy wykreśleni z listy, i dlatego zwróciliśmy się do Rady Stanu. Naszym zamiarem nigdy nie było podważanie samego systemu zasady 12 minut. Twierdzenie, że zrobiliśmy to z powodu zmniejszającej się liczby niderlandzkojęzycznych pacjentów, jest nieprawdziwe” – zapewnia dyrektor placówki.
Pokojowa demonstracja przed szpitalem
Protest przed wejściem do szpitala na Uccle miał spokojny przebieg i był przede wszystkim akcją symboliczną. Przewodniczący VVB Michael Discart zwrócił uwagę, że Szpital Europejski uzyskał wsparcie ośmiu innych brukselskich szpitali w skardze do Rady Stanu – placówek, które według VVB same nie przestrzegają przepisów dotyczących używania języków urzędowych.
Według Discarta teraz odpowiedzialność spoczywa na federalnym ministrze zdrowia Franku Vandenbroucke (Vooruit), który powinien doprowadzić do formalnego uporządkowania odpowiedniej dokumentacji. „Prawo do otrzymania opieki medycznej we własnym języku jest podstawowym prawem wszystkich mieszkańców Brabancji Flamandzkiej i Brukseli” – podkreślił przewodniczący organizacji.
Burmistrz ze strefy podmiejskiej apeluje o solidarność
W demonstracji uczestniczył także Kurt Ryon (Klaver-N-VA), burmistrz gminy Steenokkerzeel, położonej we flamandzkiej strefie podmiejskiej Brukseli. Ryon ocenił, że pod szpitalem powinno pojawić się więcej burmistrzów z gmin Vlaamse Rand.
„To niedopuszczalne, żeby w 2026 r. mieszkaniec flamandzkiej strefy podmiejskiej lub Brukseli nie mógł uzyskać pomocy medycznej w swoim własnym języku, będącym oficjalnym językiem urzędowym – czyli w języku niderlandzkim. Mieszkańcy strefy podmiejskiej muszą mieć możliwość wyboru niderlandzkojęzycznego szpitala” – zaapelował burmistrz.