Po ponad 600 dniach od wyborów regionalnych w Brukseli pojawiły się realne oznaki przełamania politycznego impasu. W niedzielę 9 lutego 2026 r. przewodniczący partii MR Georges-Louis Bouchez ogłosił za pośrednictwem platformy X, że jego ugrupowanie jest gotowe zainicjować pełnoprawny proces negocjacyjny, którego celem miałoby być szybkie powołanie rządu regionalnego. Zaproponowane rozwiązanie zakłada organizację tzw. konklawe – zamkniętych rozmów koalicyjnych, z których uczestnicy wyszliby dopiero po osiągnięciu kompletnego porozumienia i sformowaniu nowego gabinetu.
Zaskakujący zwrot po miesiącach paraliżu
Deklaracja Boucheza zaskoczyła wielu obserwatorów brukselskiej sceny politycznej, którzy jeszcze niedawno oceniali sytuację jako całkowicie zablokowaną. Tymczasem w ostatnich dniach za kulisami miały miejsce intensywne rozmowy, które doprowadziły do przełamania dwóch kluczowych barier. Po pierwsze, doszło do spotkania pomiędzy brukselskimi socjalistami z PS a flamandzką partią Anders (dawniej Open Vld) dotyczącego kwestii budżetu regionalnego. Po drugie – co uznawane jest za szczególnie istotny krok – Anders zdecydowała się wycofać weto wobec udziału partii CD&V w przyszłej koalicji, co przez wiele miesięcy blokowało dalsze negocjacje.
„W przypadku pozytywnej odpowiedzi zainteresowanych partii wyznaczymy miejsce negocjacji, którego nie opuścimy, dopóki nie osiągniemy porozumienia” – napisał Bouchez w opublikowanym komunikacie.
Siedem partii na dwujęzyczną koalicję
Proponowana koalicja miałaby zapewnić podwójną większość wymaganą przez specyfikę ustrojową Regionu Brukselskiego. Po stronie frankofońskiej rząd tworzyłyby trzy ugrupowania: MR, PS oraz Les Engagés. Stronę niderlandzkojęzyczną reprezentowałyby cztery partie: Groen, Anders, Vooruit oraz CD&V. Jest to identyczna konfiguracja, która rozpoczęła rozmowy koalicyjne bezpośrednio po wyborach regionalnych z 9 czerwca 2024 r.
To właśnie te partie wypracowały wówczas dziesięciostronicowy dokument programowy zatytułowany „Punkty uwagi wstępne do fazy negocjacji wewnątrzfrankofońskich w sprawie formowania rządu brukselskiego”. Nota ta, przyjęta w lipcu 2024 r., miałaby ponownie stać się podstawą wznowionych rozmów, o ile wszystkie ugrupowania formalnie zatwierdzą udział w konklawe.
Dziesięć punktów programowych na stole
Dokument uzgodniony w lipcu 2024 r. pomiędzy MR, PS i Les Engagés obejmuje dziesięć priorytetowych obszarów przyszłej polityki Regionu Brukselskiego. Kluczowym celem jest przywrócenie równowagi budżetowej w perspektywie dziesięciu lat, przy jednoczesnym założeniu, że już w trakcie obecnej kadencji deficyt zostanie zmniejszony o połowę. Wśród pozostałych punktów znalazły się m.in. aktywizacja zawodowa mieszkańców Brukseli, poprawa bezpieczeństwa i czystości w przestrzeni publicznej, dostępność mieszkań oraz polityka klimatyczna i środowiskowa, ze szczególnym naciskiem na ochronę bioróżnorodności.
Jednym z najbardziej spornych zagadnień pozostaje reforma administracji publicznej. MR opowiada się za ograniczeniem zatrudnienia w sektorze publicznym, natomiast PS konsekwentnie broni koncepcji ścisłego moratorium na zwolnienia. Ta różnica stanowisk była w poprzednich miesiącach źródłem poważnych napięć i znacząco utrudniała osiągnięcie porozumienia.
Decydujący poniedziałek
Partie Groen i Anders już zadeklarowały gotowość do udziału w negocjacjach. Kluczowa pozostaje decyzja PS, ponieważ jej zgoda mogłaby uruchomić szybki finał rozmów – stanowiska ugrupowań w większości kwestii programowych są bowiem od dawna znane. Ostateczne odpowiedzi wszystkich partii mają zapaść w poniedziałek, po posiedzeniach ich władz. Jeśli wszystkie ugrupowania wyrażą zgodę, Bruksela mogłaby wreszcie – po ponad dwudziestu miesiącach od wyborów – doczekać się pełnoprawnego rządu regionalnego.