Minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin (MR) poinformował w rozmowie na antenie VRT 1, że w Brukseli i Antwerpii planowane jest rozmieszczenie 90 żołnierzy. Operacja ma ruszyć w najbliższym czasie, jednak na razie nie podano konkretnej daty. Jak podkreślił minister, przygotowania są już zakończone, a wojskowi pojawią się na ulicach „tak szybko, jak to możliwe”. Ich zadaniem ma być wsparcie służb porządkowych w dwóch newralgicznych miejscach – w żydowskiej dzielnicy Antwerpii oraz na stacjach brukselskiego metra, gdzie będą działać wspólnie z policją kolejową.
Rozmieszczenie sił i harmonogram działań
Do Antwerpii trafi 45 żołnierzy, których głównym zadaniem będzie zwiększenie bezpieczeństwa w dzielnicy żydowskiej. Jednocześnie kolejne 45 osób z sił zbrojnych zostanie skierowanych do stolicy, aby wspierać policję kolejową podczas patroli na stacjach brukselskiego metra.
Bernard Quintin zaznaczył, że po formalnym zatwierdzeniu decyzji rozmieszczenie powinno nastąpić w ciągu dwóch tygodni. Tyle czasu ma zająć dopięcie kwestii logistycznych oraz uruchomienie regularnych patroli wojskowych w obu miastach.
Długotrwałe dyskusje i różne interpretacje decyzji
Obecność wojska na ulicach belgijskich miast od kilku miesięcy budzi dyskusje. W tle tych rozmów znajduje się rosnące poczucie braku bezpieczeństwa, łączone z eskalacją konfliktów między gangami zaangażowanymi w handel narkotykami. Liberalna partia MR od dawna postuluje wykorzystanie żołnierzy jako elementu walki z przemocą związaną z narkotykami, jednak dotąd nie udało się wypracować porozumienia w tej sprawie na szczeblu rządowym.
Jak podał Het Laatste Nieuws, powołując się na źródła wewnętrzne, ogłoszona teraz decyzja nie ma bezpośredniego związku z problemem narkotyków. Rozmieszczenie wojskowych ma być raczej częścią szerszej strategii dotyczącej przepełnienia więzień, a inicjatywa w tej sprawie miała wyjść od minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V).
Spór o rozwiązanie kryzysu penitencjarnego
Przepełnienie zakładów karnych pozostaje jednym z najpoważniejszych wyzwań belgijskiego wymiaru sprawiedliwości. Minister Quintin zdecydowanie sprzeciwił się propozycji Annelies Verlinden, która jako sposób na odciążenie więzień wskazywała możliwość przedterminowych zwolnień.
Przedstawiciel MR wskazał inne rozwiązanie – zmniejszenie liczby cudzoziemców przebywających w belgijskich zakładach penitencjarnych. Jak podkreślił, obcokrajowcy stanowią obecnie 43 procent całej populacji więziennej w kraju, co – w jego ocenie – jest istotnym elementem problemu i wymaga systemowego podejścia.
Inspektorzy ds. młodzieży w każdej strefie policyjnej
W wywiadzie dla VRT 1 Bernard Quintin odniósł się również do niedawnego brutalnego zdarzenia na Anderlechcie, gdzie 14-letni chłopiec został spalony żywcem przez gang nieletnich. W reakcji na tę tragedię minister zapowiedział utworzenie stanowisk inspektorów ds. młodzieży we wszystkich strefach policyjnych w kraju.
Obecnie wyspecjalizowani funkcjonariusze zajmujący się sprawami młodych osób działają jedynie w 75 procentach stref policyjnych. Minister mówił o głębokim zaniepokojeniu skalą przemocy wśród młodzieży i pytał retorycznie: „Jak młodzi ludzie mogą dojść do takiego punktu?”. Wezwał też do skoordynowanych działań policji lokalnej oraz wymiaru sprawiedliwości.
Jednocześnie Quintin podkreślił, że za zachowania młodych ludzi współodpowiedzialność ponoszą także rodzice. Jak ujął to wprost: „Jestem ministrem spraw wewnętrznych, nie ministrem rodzicielstwa”, wskazując granice kompetencji państwa w kształtowaniu postaw młodzieży.