W sobotnie popołudnie na Carrefour de l’Europe, przed dworcem centralnym w Brukseli, zebrało się od 100 do 200 osób, aby potępić amerykańską blokadę Kuby. Protest współorganizowały m.in. Cubanismo.be – belgijski ruch solidarności z Kubą, Koordynacja na rzecz zniesienia blokady Kuby, CNAPD, Intal oraz Coordinadora latinoamericana.
Uczestnicy manifestacji skrytykowali zaostrzenie sankcji ogłoszone przez administrację USA, wymierzone w szczególności w każdy podmiot, który nadal dostarczałby na wyspę ropę naftową. Według organizatorów działania te, wiązane z Donaldem Trumpem oraz sekretarzem stanu Marco Rubio, czynią codzienne życie mieszkańców Kuby „niemożliwym”, pogłębiając niedobory energii elektrycznej, żywności i leków.
Potępienie „kryzysu humanitarnego”
W trakcie kilku wystąpień przypomniano, że blokada jest co roku potępiana przez niemal wszystkie państwa członkowskie ONZ. Organizatorzy wezwali do jej zakończenia, wysłania na Kubę pomocy humanitarnej i ropy naftowej, a także do utrzymania ambasady Belgii w Hawanie. Współprzewodniczący Krajowej Koordynacji Działań na rzecz Pokoju i Demokracji (CNAPD) Grégory Mauzé potępił „politykę ekonomicznego uduszenia” oraz kryzys humanitarny, który określił jako „najpoważniejszy w najnowszej historii kraju”. Zwrócił również uwagę na milczenie belgijskiego ministra spraw zagranicznych Maxime’a Prévota (Les Engagés) w sprawie zaostrzenia sankcji i planów zamknięcia belgijskiej ambasady na Kubie, co uznał za niepokojący sygnał dla multilateralizmu.
Europoseł Marc Botenga (PTB) powiedział agencji Belga, że „Belgia zawsze była przeciwna blokadzie Kuby”, podkreślając jednocześnie, iż „trzeba teraz przejść od słów do czynów”.
Podczas demonstracji skandowano hasła wzywające do natychmiastowego zniesienia blokady oraz do międzynarodowej solidarności z narodem kubańskim.