Od kilku tygodni mieszkańcy stolicy Belgii coraz częściej mówią, że w przestrzeni publicznej jest jakby mniej koszy na śmieci. To odczucie nie bierze się znikąd – część gmin, nie tylko w Regionie Stołecznym Brukseli, ale też w innych częściach kraju, rzeczywiście decyduje się ograniczać liczbę pojemników ulicznych. Adel Lassouli, rzecznik regionalnej agencji Bruxelles Propreté odpowiedzialnej za czystość w Brukseli, podkreśla jednak, że temat jest bardziej złożony, niż wynikałoby to z pierwszego wrażenia. Jak zaznacza, sama liczba koszy nie przesądza automatycznie o tym, czy w mieście jest czyściej. Trwają obecnie szeroko zakrojone analizy, których celem jest uporządkowanie rozmieszczenia pojemników i ujednolicenie ich typów w skali całego regionu.
Ekonomiczne i praktyczne wyzwania związane z koszami ulicznymi
Utrzymanie koszy na śmieci w przestrzeni miejskiej generuje duże koszty, których przeciętny mieszkaniec zwykle nie widzi. Pojemniki trzeba regularnie opróżniać – w miejscach o dużym natężeniu ruchu pieszych nawet kilka razy dziennie. Dochodzi do tego problem nielegalnych wysypisk, które potrafią tworzyć się wokół przepełnionych albo źle ustawionych koszy. Kolejnym kłopotem jest wandalizm: pojemniki bywają podpalane lub niszczone, co oznacza dodatkowe wydatki na naprawy i wymianę wyposażenia.
Wszystkie te elementy przekładają się na realne obciążenie budżetów instytucji odpowiedzialnych za sprzątanie – zarówno gmin, jak i służb regionalnych. Przy rosnących kosztach funkcjonowania usług miejskich władze szukają rozwiązań, które pozwolą sprawniej zarządzać infrastrukturą związaną z odpadami.
Chaos modeli i brak spójności w rozmieszczeniu
Bruxelles Propreté zarządza obecnie blisko 6 000 koszami na śmieci rozmieszczonymi na terenie całego Regionu Stołecznego Brukseli. Taka skala nie oznacza jednak, że system działa w sposób jednolity i uporządkowany. Adel Lassouli zwraca uwagę, że w stolicy funkcjonuje ponad 36 różnych modeli pojemników. Utrudnia to ich obsługę oraz konserwację, a przy okazji wprowadza wizualny chaos w przestrzeni publicznej.
W odpowiedzi agencja rozpoczęła szczegółową inwentaryzację wszystkich koszy, którymi dysponuje. Chodzi nie tylko o ujednolicenie wyglądu pojemników w całym regionie, ale przede wszystkim o racjonalne rozmieszczenie ich tam, gdzie faktycznie są potrzebne – zgodnie z realnymi wzorcami korzystania przez mieszkańców i turystów.
Wyniki badania lokalizacji pojemników
Szczegółowe studium przeprowadzone między 2023 a 2024 r. potwierdziło, że część koszy nie znajduje się w optymalnych miejscach. W badaniu wskazano około 15% pojemników jako te, które warto przenieść w inne lokalizacje albo usunąć z danego punktu. Wnioski oparto na analizie rzeczywistego wykorzystania koszy, częstotliwości ich przepełniania oraz wpływu na poziom czystości w okolicy.
Do tej pory zinwentaryzowano nieco mniej niż trzy czwarte wszystkich instalacji należących do Bruxelles Propreté. Dalsze prace mają pozwolić na przygotowanie dokładnych analiz i podejmowanie decyzji dotyczących przyszłego rozmieszczenia pojemników w przestrzeni publicznej na podstawie konkretnych danych.
Większa liczba nie oznacza lepszej jakości
Rzecznik Bruxelles Propreté zwraca uwagę, że powszechne przekonanie o prostej zależności: więcej koszy = większa czystość, w praktyce często się nie sprawdza. Kluczowe jest to, czy pojemniki stoją tam, gdzie rzeczywiście są potrzebne, a nie sama ich liczba. Kosz ustawiony w nieodpowiednim miejscu może przez większość czasu pozostawać pusty, podczas gdy w innych punktach w okolicy będzie brakować infrastruktury do wyrzucania odpadów.
Adel Lassouli podkreśla też, że Bruxelles Propreté nie odnotowuje rzeczywistego spadku liczby pojemników, którymi zarządza. Wrażenie mieszkańców o znikających koszach może wynikać z decyzji poszczególnych gmin dotyczących własnych pojemników albo z czasowych przestawień związanych z trwającą inwentaryzacją i działaniami optymalizacyjnymi.
Perspektywy na przyszłość
Końcowe wnioski z dużego studium dotyczącego harmonizacji i racjonalizacji rozmieszczenia koszy mają być gotowe do końca bieżącego roku. Wdrażanie wypracowanych rozwiązań zaplanowano na 2027 r. Nowy system ma ułatwić zarządzanie infrastrukturą do zbierania odpadów, a jednocześnie utrzymać obecny poziom czystości w stolicy Belgii lub go poprawić.