W niedzielę 8 lutego 2026 r. na Molenbeek-Saint-Jean doszło do zapadnięcia się nawierzchni jezdni przy rue Vandenboogaerde. W powstałym zapadlisku utknął jeden samochód, który został unieruchomiony w uszkodzonej jezdni. Na miejsce natychmiast skierowano brukselską straż pożarną, która rozpoczęła działania zabezpieczające. Służby ratunkowe pozostają na miejscu i koordynują prace z przedstawicielami miejskich przedsiębiorstw użyteczności publicznej oraz policją. Wstępne informacje wskazują na problem z infrastrukturą wodociągową jako prawdopodobną przyczynę uszkodzenia drogi, jednak trwające oględziny mają precyzyjnie określić skalę zniszczeń i potencjalne zagrożenia.
Koordynacja służb miejskich i ratunkowych
Brukselscy strażacy prowadzą działania razem z instytucjami odpowiedzialnymi za kluczowe elementy infrastruktury w stolicy. Na miejscu pracują przedstawiciele Vivaqua, spółki zarządzającej siecią wodociągową i kanalizacyjną w Brukseli, oraz Sibelga, operatora sieci elektroenergetycznej i gazowej. Wsparcie zapewnia także strefa policyjna Bruxelles-Ouest, która zabezpiecza miejsce zdarzenia i kieruje ruchem w okolicy.
Najważniejszym zadaniem służb jest rzetelna ocena sytuacji technicznej oraz wykluczenie dodatkowych zagrożeń dla osób mieszkających w pobliżu i uczestników ruchu. Priorytet mają działania, które mają zapobiec dalszemu powiększaniu się zapadliska, a także kontrola stanu instalacji znajdujących się pod jezdnią.
Przyczyny i stan bezpieczeństwa
Z wstępnych ustaleń służb technicznych wynika, że uszkodzenie nawierzchni najpewniej wiąże się z wyciekiem wody z podziemnej instalacji. Jednocześnie przeprowadzone kontrole wykluczyły wyciek gazu, co istotnie ogranicza ryzyko dla osób przebywających w bezpośrednim sąsiedztwie.
W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Zarówno kierowca samochodu uwięzionego w zapadlisku, jak i inni uczestnicy ruchu w tej części dzielnicy nie wymagali pomocy medycznej.
Zamknięcie ulicy i dalsze procedury
Rue Vandenboogaerde pozostaje zamknięta dla ruchu samochodowego na czas oględzin oraz wykonania niezbędnych prac zabezpieczających. Służby miejskie nie przekazały jeszcze, ile potrwa usuwanie skutków zdarzenia i kiedy możliwe będzie przywrócenie normalnego przejazdu. Decyzja o ponownym otwarciu ulicy ma zapaść po zakończeniu wszystkich weryfikacji technicznych i potwierdzeniu, że dalsze korzystanie z jezdni nie będzie stwarzało zagrożenia.