26-letni mężczyzna z niepełnosprawnością został w czwartek brutalnie pobity w Sambreville przez grupę pięciu do sześciu osób. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, jednak stan poszkodowanego pozostaje niepokojący. Prokuratura informuje, że na tym etapie śledztwa rozważa hipotezę ataku na tle homofobicznym.
Szczegóły ataku
Do zdarzenia doszło w czwartek pod koniec dnia. Jak przekazała prokuratura w Namur, 26-latek został „poważnie zaatakowany” w Sambreville, a sprawcy są intensywnie poszukiwani.
Mężczyzna szedł na spotkanie z przyjacielem, gdy napadło na niego pięciu lub sześciu młodych mężczyzn. Choć jego obrażenia są poważne i budzą niepokój, lekarze nie oceniają ich jako bezpośrednio zagrażających życiu. Istotne jest również to, że podczas napaści niczego mu nie skradziono, co może wskazywać, że motywem nie był rabunek.
Teza prokuratorska – atak homofobiczny
Prokuratura przyjmuje obecnie hipotezę, że mogło dojść do agresji wobec osoby z niepełnosprawnością z powodów homofobicznych. Napastnicy nie zostali jeszcze zidentyfikowani, ale dochodzenie trwa, a służby mają wykorzystywać wszystkie dostępne środki, by ustalić ich tożsamość i doprowadzić do zatrzymań.
Oburzenie lokalnych władz
„To po prostu nie do zaakceptowania. Mamy tu do czynienia z ostateczną przemocą – atakuje się osobę z niepełnosprawnością z powodów homofobicznych” – powiedział burmistrz Sambreville Olivier Bordon. Jak podkreślił, oburzenie jest wspólne zarówno dla większości rządzącej w gminie, jak i dla opozycji. „Naprawdę nie możemy tego zaakceptować. Z całego serca mam nadzieję, że te osoby będą mogły zostać surowo ukarane, proporcjonalnie do popełnionych czynów” – dodał.
Wypowiedź burmistrza pokazuje jednomyślność lokalnych władz w potępieniu brutalnej napaści. Sambreville, położone w prowincji Namur w Walonii, rzadko jest miejscem tak poważnych przestępstw motywowanych nienawiścią, co dodatkowo wstrząsnęło lokalną społecznością.
Zdarzenie to wpisuje się w szerszą debatę o przemocy wśród młodych ludzi w Belgii, na co zwracają uwagę eksperci. Szczególnie niepokojące jest to, że ofiarą była osoba wyjątkowo bezbronna – zarówno ze względu na niepełnosprawność, jak i na domniemany motyw homofobiczny. Władze podkreślają, że takie czyny nie mogą pozostać bez odpowiedzi i będą ścigane z pełną surowością prawa.