Przewodniczący Foyer anderlechtois Lotfi Mostefa zabrał głos po fali oskarżeń o korupcję i konflikt interesów, które dotyczą tej społecznej spółki mieszkaniowej oraz jego otoczenia. W oświadczeniu przekazanym mediom zapewnia, że od kilku tygodni stał się celem – jak to określa – kampanii zniesławienia opartej na anonimowych i niepopartych dowodami zarzutach. Mostefa stanowczo zaprzecza oskarżeniom i zapowiada kroki prawne wobec osób, które je rozpowszechniają.
Natychmiastowe działania po pierwszych sygnałach
Lotfi Mostefa utrzymuje, że po otrzymaniu pierwszych anonimowych sygnałów Foyer anderlechtois zareagował bez zwłoki. Jak przekonuje, dokumenty znajdujące się w dyspozycji organizacji zostały przekazane organom wymiaru sprawiedliwości. Podkreśla przy tym, że w początkowych doniesieniach nie było żadnych weryfikowalnych dowodów materialnych.
„Foyer anderlechtois działał natychmiast, w sposób stanowczy, prewencyjny i udokumentowany” – zapewnia Mostefa. Dodaje, że jeśli jakiekolwiek fakty zostaną potwierdzone, „nie będzie żadnej tolerancji”. Według niego pełne wyjaśnienie sprawy należy teraz do wymiaru sprawiedliwości.
Przewodniczący wskazuje, że wymieniani w oskarżeniach pracownicy zostali od razu przesłuchani przez kierownictwo oraz dział zasobów ludzkich. Wdrożono też środki zapobiegawcze, aby wykluczyć jakiekolwiek wrażliwe kontakty z kandydatami na najemców i wzmocnić procedury wewnętrzne. Mostefa zaznacza jednocześnie, że nie posiada nowych informacji, które uzasadniałyby niedawne zwolnienie jego sekretarki – decyzję podjęto z powodu zerwania więzi zaufania, a nie w związku z ciężkim uchybieniem.
Odrzucenie zarzutów o konflikt interesów
Lotfi Mostefa kategorycznie odrzuca również oskarżenia o konflikt interesów w sprawie przyznania lokalu handlowego. Twierdzi, że lokal przydzielono w 2022 r., po zakończeniu standardowej procedury, w okresie, gdy dana osoba nie pełniła żadnej funkcji w SLRB (Société du Logement de la Région de Bruxelles-Capitale). „Ani ja, ani zespoły Foyer Anderlechtois nie popełniliśmy żadnego błędu w tej sprawie” – zapewnia, nazywając podnoszone zarzuty „czystym oszczerstwem”.
Oskarżenia o zorganizowaną kampanię zniesławienia
Przewodniczący Foyer anderlechtois potępia to, co opisuje jako narastanie anonimowych oskarżeń rozpowszechnianych na dużą skalę. Zwraca uwagę, że liczne anonimowe e-maile miały trafić do wielu odbiorców, podważając wiarygodność nie tylko samej organizacji, ale także wymiaru sprawiedliwości, policji i mediów.
„Zdaję sobie sprawę, że zaangażowanie polityczne naraża na krytykę, ale anonimowość, powtarzalność i eskalacja oskarżeń przekraczają tutaj pewną granicę” – pisze Mostefa. Potwierdza, że na początku stycznia złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zniesławienia i oszczerstwa, a kolejne elementy mają zostać dołączone do sprawy. „Są granice przesady. Już wystarczy” – podsumowuje.