Rząd Walonii odmówił w czwartek zgody na wprowadzenie przez władze Charleroi dodatkowego podatku od pasażerów korzystających z portu lotniczego Brussels South Charleroi Airport. Planowana opłata w wysokości 3 euro od każdego odprawiającego się podróżnego miała zasilić kasę miasta, jednak spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem zarówno ze strony władz regionalnych, jak i przewoźników lotniczych. Decyzja zapadła w szczególnie newralgicznym momencie dla lotniska, ponieważ zaledwie miesiąc wcześniej Ryanair, największy operator w Charleroi, ogłosił znaczące ograniczenie swojej działalności w Belgii. Spółka wprost wskazała projektowany podatek miejski jako jeden z głównych powodów wycofywania części połączeń. Spór o opłatę ujawnia głębszy konflikt między samorządem miejskim a regionem dotyczący kompetencji podatkowych oraz kierunku rozwoju gospodarczego.
Analiza ekonomiczna i ostra krytyka ministrów
Premier Walonii Adrien Dolimont uzasadnił odmowę wynikami analizy ekonomicznej przeprowadzonej przez administrację regionalną. Z jej wniosków wynika, że dodatkowe obciążenie fiskalne mogłoby zaszkodzić funkcjonowaniu infrastruktury, która ma kluczowe znaczenie dla gospodarki regionu.
Jeszcze ostrzej wypowiedział się waloński minister gospodarki Pierre-Yves Jeholet. Jak stwierdził, port lotniczy jest potężnym narzędziem rozwoju gospodarczego, a jego dodatkowe opodatkowanie stanowiłoby działanie nieracjonalne z ekonomicznego punktu widzenia. Wypowiedź ta odzwierciedla podejście rządu regionalnego, który traktuje lotnisko w Charleroi jako strategiczny atut Walonii.
Minister ds. samorządów François Desquesnes wskazał natomiast na podstawy prawne interwencji regionu. Podkreślił, że władze Walonii posiadają uprawnienia do ingerowania w lokalną politykę podatkową. Zaznaczył przy tym, że autonomię podatkową gmin ogranicza zasada proporcjonalności, która w ocenie regionu w tym przypadku nie została zachowana.
Stanowisko Ryanair i groźba redukcji połączeń
W ubiegłym miesiącu Ryanair poinformował o planach likwidacji 1 100 000 miejsc pasażerskich w Belgii, z czego zdecydowana większość redukcji ma dotyczyć właśnie lotniska w Charleroi. Prezes przewoźnika Michael O’Leary jednoznacznie wskazał przyczyny tej decyzji.
Szef irlandzkiej linii wymienił dwa główne czynniki obciążające działalność lotniczą w Belgii: federalny podatek od lotów oraz planowany podatek pasażerski miasta Charleroi. O’Leary zasugerował jednocześnie, że decyzja o ograniczeniu połączeń mogłaby zostać cofnięta, jeśli miasto zrezygnuje z wprowadzenia dodatkowej opłaty. Warunkowa deklaracja nie zmieniła jednak stanowiska rządu regionalnego.
Konflikt polityczny między miastem a regionem
Na decyzję władz Walonii ostro zareagowało kierownictwo miasta Charleroi, zarządzanego przez Partię Socjalistyczną. Rzecznik samorządu określił odmowę jako wyraźny wybór polityczny polegający na odmowie wsparcia miastom walońskim.
Przedstawiciel miasta stwierdził, że region powinien skoncentrować swoje działania na sprzeciwie wobec federalnego podatku od wylotów, zamiast kierować całą energię na blokowanie inicjatywy jednego z miast Walonii. W jego ocenie to właśnie obciążenia nakładane na szczeblu federalnym stanowią główne zagrożenie dla konkurencyjności lotniska.
Charleroi teoretycznie może zaskarżyć decyzję do Rady Stanu, jednak jak dotąd nie zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie. Przedstawiciele miasta zwracają uwagę, że rząd waloński nie sprecyzował jeszcze, czy zamierza sam znieść podatek, czy też zobowiąże miasto do korekty budżetu, co pociągałoby za sobą odmienne konsekwencje prawne.
Wspólny front przeciwko podatkom federalnym
Jak informują dzienniki L’Echo oraz De Tijd, rząd Walonii skierował również pismo do premiera Barta De Wevera. W liście władze regionalne domagają się rewizji planowanego podwyższenia federalnego podatku lotniczego i krytykują brak wcześniejszych konsultacji z Regionem Walonii przed podjęciem decyzji na szczeblu krajowym.
Sprawa nabiera dodatkowego znaczenia politycznego, ponieważ partie MR oraz Les Engagés współtworzą zarówno rząd waloński, jak i koalicję federalną. Stawia je to w niejednoznacznej sytuacji w sporze dotyczącym konkurencyjności belgijskich portów lotniczych oraz podziału kompetencji podatkowych między różnymi szczeblami władzy.