Najwyższy organ doradczy państwa belgijskiego zgłasza poważne zastrzeżenia wobec mechanizmu ograniczonej indeksacji wynagrodzeń, przyjętego przez rząd federalny podczas ostatniego konklawium budżetowego. W opinii Rady Stanu, do której dotarł dziennik La Libre, wskazano liczne problemy konstytucyjne i praktyczne związane z planowanymi rozwiązaniami. Prawnicy ostrzegają przede wszystkim, że ograniczenie automatycznej waloryzacji płac będzie miało trwały wpływ na przyszły poziom wynagrodzeń i może naruszać konstytucyjne zasady równości. Dokument pojawia się w momencie, gdy rząd Arizona, czyli obecna koalicja federalna, przygotowuje się do wdrożenia kontrowersyjnych zmian w systemie indeksacji.
Mechanizm dwukrotnego zamrożenia indeksacji w trakcie kadencji
Rząd federalny planuje dwukrotne wprowadzenie ograniczeń automatycznej indeksacji wynagrodzeń w trakcie obecnej legislatury. Mechanizm ten, będący jednym z filarów belgijskiego modelu społecznego, ma nie obowiązywać dla części wynagrodzenia przekraczającej 4 000 euro brutto miesięcznie w przypadku osób pracujących w pełnym wymiarze czasu.
Podobne ograniczenia mają objąć emerytury oraz świadczenia społeczne, dla których próg ustalono na poziomie 2 000 euro brutto miesięcznie. W praktyce oznacza to, że osoby otrzymujące wyższe kwoty stracą część automatycznej rekompensaty wzrostu kosztów życia, zapewnianej dotychczas przez system indeksacji funkcjonujący w Belgii od wielu dekad.
Propozycja ta wpisuje się w strategię konsolidacji finansów publicznych, przyjętą przez rząd w odpowiedzi na wyzwania fiskalne. Już na etapie prac przygotowawczych wywołała jednak sprzeciw partnerów społecznych oraz poważne wątpliwości ze strony ekspertów prawa konstytucyjnego.
Trwała utrata siły nabywczej bez rzetelnej analizy skutków
W swojej opinii Rada Stanu formułuje zasadnicze zastrzeżenie dotyczące długofalowych konsekwencji planowanych zmian. Jak podkreślono, „utracona indeksacja nigdy nie jest neutralna”. Ograniczenie waloryzacji nie ma wyłącznie jednorazowego charakteru, lecz prowadzi do kumulatywnej straty, która trwale wpływa na przyszłą ewolucję wynagrodzeń.
Każde pominięcie indeksacji oznacza bowiem nie tylko natychmiastowe obniżenie siły nabywczej, ale również zmniejszenie podstawy, od której w kolejnych latach liczone będą następne waloryzacje, podwyżki czy inne świadczenia powiązane z wysokością płacy. Efekt ten narasta w czasie, pogłębiając różnicę między dochodami przy pełnej indeksacji a rzeczywistymi zarobkami pracowników.
Rada Stanu zwraca uwagę, że ten długoterminowy wymiar zmian został niewystarczająco przeanalizowany i udokumentowany w materiałach rządowych, mimo że ma on kluczowe znaczenie dla oceny zgodności proponowanych rozwiązań z konstytucyjnymi gwarancjami praw socjalnych.
Wątpliwości co do zgodności z zasadą równości
Kolejny istotny zarzut dotyczy możliwego naruszenia konstytucyjnej zasady równości, chronionej przez artykuły 10 i 11 konstytucji Belgii. Rada Stanu wskazuje, że wprowadzenie progów oraz zróżnicowanych zasad indeksacji w zależności od kategorii pracowników, emerytów i beneficjentów świadczeń prowadzi do powstania wielu odmiennych sytuacji prawnych.
Osoby zarabiające powyżej 4 000 euro brutto miesięcznie będą traktowane inaczej niż pracownicy poniżej tego progu, którzy zachowają pełną indeksację. Podobne zróżnicowanie dotyczy emerytów i osób pobierających świadczenia społeczne w zależności od wysokości otrzymywanych kwot.
Zdaniem Rady Stanu rząd nie przedstawił pełnego i przekonującego uzasadnienia proporcjonalności tych rozwiązań. Zróżnicowane traktowanie jest dopuszczalne jedynie wtedy, gdy opiera się na obiektywnych i racjonalnych przesłankach, czego w tym przypadku, według organu doradczego, nie wykazano w wystarczającym stopniu.
Nadmierna złożoność projektowanego rozwiązania
Rada Stanu zwraca również uwagę na nadmierną komplikację proponowanego mechanizmu. Choć opinia nie rozwija szczegółowo tego wątku, eksperci wskazują na ryzyko wynikające z wielości progów, odmiennych zasad dla różnych grup oraz konieczności precyzyjnego rozdzielania części dochodu podlegającej i niepodlegającej indeksacji.
Tak skonstruowany system może okazać się trudny w administrowaniu i kontroli, zarówno dla pracodawców, jak i instytucji wypłacających emerytury oraz świadczenia społeczne. Może to również utrudnić obywatelom zrozumienie własnej sytuacji finansowej, zwiększyć ryzyko błędów oraz generować dodatkowe koszty administracyjne związane z wdrażaniem nowych przepisów.