Prokurator generalny w Brukseli Frédéric Van Leeuw zdecydował o niewszczynaniu postępowania karnego wobec federalnej minister ds. azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt z partii N-VA. Sprawa dotyczyła skargi złożonej przez cztery rodziny ubiegające się o azyl, które zarzucały członkini rządu naruszenie podstawowych praw człowieka w związku z prowadzoną przez nią polityką odmowy przyjmowania określonej kategorii osób poszukujących ochrony międzynarodowej. O decyzji prokuratury poinformowała w piątek gazeta La Libre Belgique. Umorzenie sprawy wpisuje się w szerszą debatę na temat granic indywidualnej odpowiedzialności karnej członków rządu za realizowaną politykę oraz roli organów ścigania w ocenie działań władzy wykonawczej.
Zarzuty dotyczące nieludzkiego traktowania
Pełnomocnicy rodzin składających skargę argumentowali, że wytyczne wydane przez minister Van Bossuyt narażały ich klientów na nieludzkie lub poniżające traktowanie. Wskazywano również na zarzut nieudzielenia pomocy osobom znajdującym się w sytuacji zagrożenia. Podstawa prawna skargi odwoływała się do standardów ochrony praw człowieka wynikających z europejskich i międzynarodowych konwencji.
Sprawa miała związek z decyzją podjętą w lipcu 2025 r., kiedy Van Bossuyt zdecydowała, że Belgia nie będzie przyjmować osób ubiegających się o azyl, które wcześniej uzyskały już ochronę międzynarodową w innym państwie Unii Europejskiej. Rozwiązanie to wywołało silne kontrowersje wśród organizacji broniących praw człowieka oraz w środowiskach prawniczych.
Odpowiedzialność kolegialna jako podstawa umorzenia
Uzasadniając odmowę wszczęcia postępowania, prokurator Van Leeuw powołał się na zasadę prawa karnego, zgodnie z którą odpowiedzialność karna ma charakter osobisty i indywidualny. Jak podkreślono, polityka azylowa nie jest wynikiem samodzielnych działań jednej minister, lecz efektem decyzji podejmowanych kolegialnie.
Zastosowane rozwiązania w zakresie przyjmowania osób ubiegających się o azyl zostały formalnie zatwierdzone przez cały rząd federalny i wdrażane przez właściwe administracje państwowe. Zdaniem prokuratury ten kolektywny charakter procesu decyzyjnego uniemożliwia przypisanie indywidualnej odpowiedzialności karnej jednemu członkowi rządu, nawet jeśli to on kieruje resortem odpowiedzialnym za realizację danej polityki. W praktyce oznacza to, że postępowanie karne nie może służyć jako narzędzie podważania decyzji rządowych podejmowanych w ramach konstytucyjnych kompetencji władzy wykonawczej.