Kierowcy przyłapani we Flandrii na korzystaniu z telefonu komórkowego podczas jazdy są karani znacznie surowiej niż w Walonii – informuje dziennik Het Nieuwsblad. Podobne rozbieżności dotyczą także innych wykroczeń drogowych. Wynikają one z odmiennego podejścia flamandzkich i walońskich prokuratur, które w Belgii dysponują określoną autonomią. Zdaniem Stefa Willemsa z instytutu bezpieczeństwa ruchu drogowego VIAS taka sytuacja jest problematyczna. Ludzie są karani w różny sposób za dokładnie to samo wykroczenie, co tworzy poczucie nierówności i podważa społeczne poparcie dla przepisów.
W tym tygodniu policja przeprowadziła ogólnokrajowe, wzmożone kontrole dotyczące korzystania z telefonu komórkowego i innych czynników rozpraszających kierowców. W akcję zaangażowano około 900 funkcjonariuszy policji drogowej oraz policjantów ze 105 lokalnych stref policyjnych. We Flandrii kierowcy przyłapani na używaniu telefonu za kierownicą musieli liczyć się z natychmiastowym cofnięciem prawa jazdy. W Walonii w analogicznej sytuacji najczęściej kończy się to mandatem w wysokości 174 euro.
Dlaczego we Flandrii kary są surowsze?
Jak wyjaśnia Stef Willems z VIAS, prokuratury mają swobodę w ustalaniu poziomu surowości kar. We Flandrii wszystkie prokuratury uzgodniły wspólną linię postępowania: w przypadku używania telefonu komórkowego podczas jazdy prawo jazdy jest cofane na okres do 15 dni od momentu stwierdzenia wykroczenia.
Podobnie wygląda sytuacja w odniesieniu do jazdy pod wpływem alkoholu. Od grudnia wszystkie flamandzkie prokuratury stosują jednolitą zasadę, zgodnie z którą kierowca z zawartością 0,8 promila alkoholu we krwi traci prawo jazdy. W Walonii obowiązują łagodniejsze progi: cofnięcie prawa jazdy następuje dopiero przy 1,2 promila, a w niektórych przypadkach dokument można odzyskać już po kilku godzinach.
Problem dla poparcia społecznego
Zdaniem Willemsa takie różnice są trudne do obrony. Kierowca może zostać zupełnie inaczej potraktowany za to samo wykroczenie, wyłącznie w zależności od regionu, w którym do niego doszło. To, jego zdaniem, osłabia zaufanie obywateli do prawa i systemu kar.
Ekspert podkreśla jednak, że normy obowiązujące we Flandrii są uzasadnione z punktu widzenia bezpieczeństwa. Korzystanie z telefonu komórkowego oraz jazda pod wpływem alkoholu należą do najczęstszych przyczyn śmiertelnych wypadków drogowych. Willems uważa, że walońskie prokuratury powinny dostosować się do flamandzkich standardów, aby takie same zasady obowiązywały w całym kraju.
Od początku tego miesiąca trzy prokuratury w prowincji Liège zaczęły już stosować podejście zbliżone do flamandzkiego w przypadku używania telefonu za kierownicą. W pozostałych okręgach Walonii kierowcy po otrzymaniu protokołu nadal mogą kontynuować jazdę.
Różnice również przy przekroczeniu prędkości
Rozbieżności nie ograniczają się wyłącznie do telefonów i alkoholu. Od lat w całej Belgii przy wykroczeniach prędkościowych stosuje się techniczny margines błędu fotoradarów, wynikający z niedoskonałości urządzeń pomiarowych.
W Walonii do ubiegłego roku obowiązywał dodatkowy margines tolerancji, co oznaczało, że kierowcy mieli tam większy zapas, zanim zostali ukarani mandatem. W czerwcu prokuratura w Namur zdecydowała o zniesieniu tej dodatkowej tolerancji, choć decyzja ta nie została jeszcze w pełni wdrożona. Co istotne, nie była ona motywowana względami bezpieczeństwa, lecz stanowiła formę protestu przeciwko reformie emerytalnej dla sędziów, mającego wywrzeć presję na rząd federalny.
Zmiana języka postępowania
Istnienie znaczących różnic w orzecznictwie drogowym potwierdza również sędzia policyjny Siegfried Stallaert z sądu policyjnego w Aalst. Jak zauważa, w praktyce rozbieżności bywają bardzo wyraźne. Jednocześnie podkreśla, że nie można ich sprowadzać wyłącznie do podziału na Flandrię i Walonię, ponieważ także pomiędzy samymi flamandzkimi sądami i prokuraturami występują różnice w ocenie podobnych spraw.
Stallaert zwraca uwagę na jeszcze jedno zjawisko: osoby obawiające się surowego wyroku coraz częściej wnioskują o zmianę języka postępowania. Po pozytywnym rozpatrzeniu takiego wniosku sprawa trafia do najbliższego sądu francuskojęzycznego. Decyzja w tej sprawie zapada jednak indywidualnie i nie ma charakteru automatycznego – może zostać również odrzucona.