Wartość wniosków o licencje na eksport uzbrojenia i sprzętu wojskowego składanych we Flandrii wzrosła w ubiegłym roku ponad trzykrotnie. Jak poinformował premier Flandrii Matthias Diependaele, łączna wartość aplikacji zwiększyła się z 228 milionów euro w 2024 r. do 776 milionów euro w 2025 r. Co istotne, żadna z ubiegłorocznych aplikacji nie została odrzucona przez flamandzką administrację. Tak dynamiczny wzrost wynika zarówno ze zmian w systemie licencjonowania, jak i z realizacji kilku wyjątkowo wysokich kontraktów zawartych przez przedsiębiorstwa z sektora obronnego.
Nowe regulacje i rekordowe kontrakty
Znaczną część wzrostu statystyk tłumaczą zmiany proceduralne wprowadzone przez władze Flandrii. Firmy zbrojeniowe zyskały możliwość ubiegania się o wieloletnie licencje eksportowe, obejmujące kilka transakcji jednocześnie i obowiązujące przez okres trzech lat. Liczba takich pozwoleń wzrosła z czterech do dwunastu. Do rocznych danych statystycznych wliczana jest pełna przewidywana wartość eksportu na cały okres obowiązywania licencji, co automatycznie podnosi oficjalne zestawienia.
Na skokowy wzrost wpływ miały również pojedyncze, bardzo duże zamówienia. Największym z nich była licencja eksportowa o wartości 120 milionów euro, dotycząca dostaw części do śmigłowców przeznaczonych dla Ekwadoru. Tego rodzaju kontrakty o wysokiej wartości jednostkowej w znacznym stopniu kształtują końcowe wyniki roczne.
USA, Niemcy i Wielka Brytania głównymi odbiorcami
Geograficzna struktura flamandzkiego eksportu zbrojeniowego pozostaje zasadniczo niezmieniona. Najważniejszymi rynkami zbytu dla producentów z regionu nadal są Stany Zjednoczone, Niemcy oraz Wielka Brytania. To właśnie te trzy państwa odpowiadają za największą część wartości wywozu sprzętu wojskowego z Flandrii.
Eksport uzbrojenia na Ukrainę, mimo trwającej wojny, utrzymał się na porównywalnym poziomie jak w poprzednich latach. Flamandzkie władze nie odnotowały w tym zakresie ani wyraźnego wzrostu, ani spadku w stosunku do wcześniejszych okresów.
Strategia rozwoju flamandzkiego przemysłu obronnego
W najbliższy piątek rząd Flandrii oficjalnie uruchomi długoterminowy program wspierania lokalnego przemysłu obronnego pod nazwą Flamandzka Strategia Innowacji i Przemysłu na rzecz Bezpieczeństwa i Obrony. Na realizację tego planu przeznaczono 5 milionów euro w ubiegłym roku oraz 15 milionów euro w roku bieżącym. Do 2029 r. łączna pula środków ma osiągnąć 135 milionów euro.
Strategia skupia się na trzech kluczowych obszarach rozwoju: lotnictwie, technologiach kosmicznych oraz sztucznej inteligencji. To właśnie te dziedziny uznano za strategiczne dla przyszłości flamandzkiego sektora bezpieczeństwa i obrony.
Według szacunków organizacji branżowej Agoria sektor obronny we Flandrii może w ciągu najbliższych ośmiu lat co najmniej podwoić swoją skalę działalności. Jednocześnie branża napotyka bariery instytucjonalne – część banków oraz środowisko akademickie podchodzą z rezerwą do współpracy z producentami uzbrojenia. W marcu Bruksela ma być gospodarzem własnych targów przemysłu obronnego, których celem jest zwiększenie międzynarodowej rozpoznawalności belgijskiego sektora.
Krytyczne głosy organizacji pokojowych
Rozwój flamandzkiego przemysłu zbrojeniowego budzi sprzeciw części organizacji pokojowych i pozarządowych. Zwracają one uwagę na postępującą militaryzację Europy, która ich zdaniem nasiliła się po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Przedstawiciele tych środowisk wyrażają obawy dotyczące długofalowych skutków wzrostu produkcji i eksportu uzbrojenia.