W czwartek wieczorem, 5 lutego 2026 r., na Brussels Airport doszło do groźnego zdarzenia lotniczego, które mogło zakończyć się poważnym wypadkiem. Samolot linii Scandinavian Airlines, przygotowujący się do rejsu do Kopenhagi, rozpoczął próbę startu z drogi kołowania zamiast z właściwego pasa startowego. W wyniku tej pomyłki służby lotniskowe podjęły decyzję o natychmiastowej ewakuacji wszystkich osób znajdujących się na pokładzie. Zdarzenie miało miejsce około godziny 20:30 i dotyczyło ponad stu pasażerów. Maszyna została zatrzymana w ostatniej chwili, zanim doszło do tragedii. Nikt nie odniósł obrażeń, a lot został zrealizowany z opóźnieniem przekraczającym półtorej godziny.
Niebezpieczna pomyłka podczas procedury startowej
Samolot typu Airbus A320neo linii SAS wykonywał standardowe przygotowania do lotu z Brukseli do stolicy Danii. W trakcie procedury startowej doszło jednak do poważnego błędu operacyjnego. Pilot skierował maszynę na drogę kołowania i rozpoczął rozbieg, mimo że tego typu infrastruktura nie jest przeznaczona do startów ani lądowań samolotów.
Jak wyjaśniła Ariane Goossens, rzeczniczka Brussels Airport, drogi kołowania służą wyłącznie do przemieszczania statków powietrznych pomiędzy terminalami a pasami startowymi. Nie spełniają one wymaganych norm technicznych ani bezpieczeństwa dla operacji startowych. Mimo to samolot zdążył rozpędzić się do około 220 km/h, zanim został zatrzymany. Przy takiej prędkości istniało realne ryzyko napotkania przeszkód lub wjechania na obszar nieprzystosowany do tego typu manewrów.
Sprawna ewakuacja i szybka reakcja służb
Bezpośrednio po zatrzymaniu maszyny uruchomiono procedury awaryjne. Lotniskowa straż pożarna bardzo szybko pojawiła się na miejscu, zabezpieczając teren i przygotowując się na ewentualną akcję ratunkową. Jednocześnie rozpoczęto ewakuację pasażerów, którzy w sposób uporządkowany opuścili samolot.
Do działań włączyła się także policja, wspierając zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz koordynację ruchu służb. Dzięki sprawnej współpracy wszystkich zaangażowanych jednostek ewakuacja przebiegła bez paniki, mimo wyjątkowo stresującego charakteru sytuacji.
Żaden z pasażerów ani członków załogi nie doznał obrażeń. Po zakończeniu kontroli bezpieczeństwa i ponownym przygotowaniu samolotu do lotu, rejs do Kopenhagi został ostatecznie wykonany z opóźnieniem wynoszącym ponad 90 minut.