Na Molenbeek-Saint-Jean trwa śledztwo dotyczące wyjątkowo brutalnego ataku na 14-letnią dziewczynę. Prokuratura w Brukseli potwierdziła mediom Bruzz, że trzech nieletnich w wieku od 14 do 16 lat zostało zidentyfikowanych jako osoby potencjalnie zamieszane w zdarzenie. Dochodzenie jest nadal prowadzone.
Do ataku doszło we wtorek 20 stycznia, po wyjściu nastolatki ze szkoły. Dziewczyna została zaatakowana przez grupę rówieśników, brutalnie obezwładniona, a następnie poparzona w twarz przy użyciu zapalniczki. Odniosła także ranę nogi, prawdopodobnie zadaną ostrym narzędziem. Poszkodowana nie jest w stanie dokładnie odtworzyć przebiegu zdarzeń i zmaga się z poważną traumą psychiczną.
Miesiące nękania w tle
Z relacji matki przekazanych mediom wynika, że zdarzenie nie było odosobnione i wpisuje się w dłuższy ciąg nękania szkolnego trwającego od kilku miesięcy. Przemoc miała rozpocząć się po odrzuceniu zalotów jednego z kolegów ze szkoły, a następnie przerodzić się w zastraszanie i powtarzające się akty agresji.
Mimo zmiany szkoły po przerwie noworocznej dziewczyna nie uniknęła dalszych problemów. Atak z 20 stycznia był kolejną, poważną eskalacją przemocy, z jaką musiała się mierzyć.
Trwa śledztwo sądowe
Prokuratura poinformowała, że 22 stycznia złożono oficjalne zawiadomienie o pobicie małoletniej, co doprowadziło do natychmiastowego wszczęcia dochodzenia. Do sprawy włączono również policyjną służbę wsparcia ofiar, która zapewnia pomoc dziewczynie i jej rodzinie.
Na obecnym etapie trzech nieletnich zostało zidentyfikowanych jako potencjalni podejrzani. Prokuratura nie ujawnia informacji na temat ewentualnych środków zastosowanych wobec nich, podkreślając, że postępowanie jest w toku i obowiązuje zasada domniemania niewinności.