Związki zawodowe oraz dyrekcja Walońskiego Operatora Transportu wznowiły dialog po niemal dwóch tygodniach strajku, który sparaliżował komunikację miejską w regionie. W czwartek po południu, podczas spotkania w Jambes, obie strony zdecydowały o zawieszeniu wszystkich planowanych reform walońskiego transportu publicznego Letec. Ustalono również, że do końca bieżącego roku powinno zostać osiągnięte porozumienie w sprawie najbardziej kontrowersyjnych zmian. Nadal nie ma jednak pewności, czy autobusy wrócą na trasy już w piątek. Ostateczna decyzja będzie zależeć od stanowiska pracowników, którzy mają zebrać się wczesnym rankiem.
Pierwsze pozytywne sygnały po długim impasie
W końcu mogliśmy ze sobą porozmawiać – powiedział po spotkaniu Serge Delchambre, waloński sekretarz międzyregionalny związku CGSP TBM. Negocjacje trwały ponad dwie godziny, a zdaniem przedstawiciela związkowców atmosfera wyraźnie się poprawiła. Jak podkreślił, po obu stronach było widać większą otwartość. – Nie twierdzę, że wszystko zostało już rozwiązane. Jesteśmy od tego daleko, ale zapowiadane środki zostały zamrożone i wracamy do stołu rozmów, by spróbować dojść do porozumienia przed końcem roku – zaznaczył.
Dyrekcja Walońskiego Operatora Transportu potwierdziła z kolei, że przygotowany zostanie harmonogram negocjacji, który ma obowiązywać do końca 2026 roku. Zgodnie z oficjalnym komunikatem zarządu, cały pakiet działań wynikających z noty orientacyjnej wejdzie w życie dopiero po zakończeniu rozmów, a najpóźniej z końcem obecnego roku. – Celem obu stron jest wypracowanie satysfakcjonującego porozumienia – podkreślono w stanowisku dyrekcji.
Dodatkowy czas na kwestię gwarantowanych usług
Ustalono także przedłużenie terminu rozmów dotyczących jednego z najbardziej spornych zagadnień, czyli usług gwarantowanych podczas strajków. Negocjacje w tej sprawie mają być kontynuowane co najmniej do końca 2027 roku. Oznacza to dodatkowy rok na znalezienie kompromisu w tej szczególnie wrażliwej kwestii.
Strajk paraliżuje region od niemal dwóch tygodni
Transport publiczny w Walonii pozostaje poważnie zakłócony od 26 stycznia. W wielu strefach obsługiwanych przez Letec liczne linie autobusowe nie kursują. Wspólny front związkowy rozpoczął protest w odpowiedzi na środki oszczędnościowe narzucone przez rząd waloński za pośrednictwem Walońskiego Operatora Transportu. Związki zawodowe obawiają się utraty uprawnień wywalczonych kilka lat temu, które – jak podkreślają przedstawiciele pracowników – były wówczas przyznane w zamian za podwyżki wynagrodzeń.
Piątkowe wznowienie kursów nadal pod znakiem zapytania
Serge Delchambre nie był w stanie zagwarantować, że regularne kursy autobusów zostaną wznowione już w piątek. Najpierw zaplanowano poranne zebrania personelu, podczas których pracownicy mają zająć stanowisko w sprawie dalszego przebiegu strajku. W przypadku pozytywnej decyzji to na Walońskim Operatorze Transportu będzie spoczywała odpowiedzialność za ocenę stanu technicznego pojazdów. Wielodniowy postój autobusów może bowiem wymagać dodatkowych kontroli przed ich powrotem do normalnej eksploatacji i realizacji rozkładu jazdy.