Na drodze N76 w Oudsbergen doszło dziś rano do śmiertelnego potrącenia młodej wilczycy. Informację potwierdziło Natuurhulpcentrum (Centrum Pomocy Dzikim Zwierzętom), które zabezpieczyło ciało zwierzęcia. Jak ustalono, była to młoda samica, najprawdopodobniej urodzona w ubiegłym roku.
Zdarzenie miało miejsce w porannym szczycie komunikacyjnym na drodze regionalnej łączącej Meeuwen z Genk, w rejonie przejścia dla dzikich zwierząt. Według przedstawicieli Natuurhulpcentrum jest to punkt, w którym już wielokrotnie dochodziło do potrąceń wilków. Specjaliści zwracają uwagę, że system wykrywania dzikich zwierząt, który ma ostrzegać kierowców o ich obecności w pobliżu jezdni, od dłuższego czasu nie funkcjonuje prawidłowo.
Kolejna ofiara wśród młodych wilków
Frederik Thoelen z Natuurhulpcentrum potwierdził, że ofiarą zdarzenia była młoda samica, najprawdopodobniej należąca do jednego z miotów z zeszłego roku. Jak zaznaczył, choć każda śmierć wilka jest stratą, konsekwencje byłyby jeszcze poważniejsze w przypadku potrącenia dorosłej samicy. Młode osobniki są szczególnie ruchliwe i często pokonują duże dystanse, co wiąże się z częstym przekraczaniem dróg. Takie zachowania są regularnie rejestrowane przez kamery monitoringu.
Thoelen podkreśla jednak, że problem dotyczy nie tylko wilków. W tym samym miejscu regularnie giną także inne dzikie zwierzęta, choć takie przypadki rzadko trafiają do opinii publicznej. Ekspert zwraca również uwagę na zagrożenie dla kierowców. Nawet osoby obojętne na los wilków powinny brać pod uwagę bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Ostrzeżenia ignorowane od lat
Na zdarzenie ostro zareagował również Jan Loos z organizacji Welkom Wolf (Witajcie Wilki). Określił śmiertelne potrącenie jako zdarzenie, którego można było się spodziewać, wskazując na wieloletnie apele dotyczące braku odpowiednich zabezpieczeń dla dzikich zwierząt na kluczowych trasach w prowincji Limburgia.
Jak zaznacza Loos, ta północno-południowa arteria komunikacyjna nie została w ogóle przystosowana do bezpiecznej migracji dużych dzikich zwierząt. Dynamiczne znaki drogowe, które powinny ostrzegać kierowców, są przewrócone lub nie działają. Organizacja dokumentowała w ostatnich tygodniach, za pomocą nagrań wideo, bardzo zły stan infrastruktury w tym rejonie.
Loos dodaje, że decyzja Welkom Wolf o skierowaniu sprawy do sądu przeciwko flamandzkiej polityce ochrony wilków nie była przypadkowa. Przez lata podejmowano próby rozwiązania problemu w drodze dialogu z władzami, jednak nie przyniosły one rezultatów. Jego zdaniem dopiero zdecydowane działania oraz ewentualne sankcje finansowe mogą doprowadzić do realnych zmian.
Już 21 wilków potrąconych w regionie
Dzisiejsze zdarzenie zwiększa liczbę wilków potrąconych we Flandrii do 21, z czego w 16 przypadkach zwierzęta zginęły na miejscu. Jak ostrzega Loos, młoda wilczyca z Oudsbergen prawdopodobnie nie będzie ostatnią ofiarą. Bez spójnej i konsekwentnej polityki ochrony takie sytuacje będą się powtarzać, a bilans ofiar nadal będzie rosnąć.