Rada zarządzająca grupy szkół Sint-Quintinus zatwierdziła w środę wieczorem pierwotne założenia reorganizacji swoich placówek w Hasselt. Zgodnie z planem od 2030 r. mają powstać cztery niezależne szkoły dla klas średnich oraz trzy szkoły dla klas starszych. Kindsheid Jesu i Virga Jessecollege w Hasselt mają funkcjonować jako szkoły dla młodszych roczników, natomiast nauczanie klas starszych zostanie w dużej mierze skoncentrowane w kampusie HAST w pobliżu dworca kolejowego. Decyzja wywołała silne niezadowolenie wśród nauczycieli, którzy zarzucają władzom szkół brak realnych konsultacji oraz kierowanie się przede wszystkim względami finansowymi.
Informacja o zatwierdzeniu tzw. „Planu na przyszłość” została przekazana nauczycielom, rodzicom i uczniom w środę wieczorem drogą mailową. Jak podają Belang van Limburg i VRT NWS, zarząd argumentuje, że projekt jest odpowiedzią na poważne wyzwania pedagogiczne, organizacyjne i finansowe, przed którymi stoi obecnie cała grupa szkół.
„Kierunek działań do 2030 r. jest jasny. Chcemy zapewnić każdemu uczniowi wysokiej jakości edukację w ramach stabilnej finansowo organizacji. Pozostawienie wszystkiego bez zmian nie jest możliwe, choć mamy świadomość, że reorganizacja dotknie nas wszystkich” – czytamy w komunikacie. „Zmieni się to, z kim pracujemy, gdzie pracujemy i w jaki sposób.”
Historia konfliktu wokół szkół w Hasselt
Już w 2024 r. zarząd grupy zapowiedział plan stopniowego rozdzielenia klas średnich i starszych na różne kampusy do 2030 r. W tamtym czasie wspólnota szkolna liczyła około 8 000 uczniów i obejmowała osiem placówek.
Zapowiedzi te niemal natychmiast spotkały się z ostrym sprzeciwem części kadry pedagogicznej. Doszło do strajku, a przeciwnicy reorganizacji zebrali około 5 000 podpisów pod petycją przeciwko planowanym zmianom. Nauczyciele podkreślali, że nie mieli realnego wpływu na proces decyzyjny, czemu zarząd konsekwentnie zaprzeczał.
W czerwcu ubiegłego roku Komisja ds. Starannego Zarządzania przy Departamencie Edukacji i Kształcenia uznała jednak, że konsultacje zostały przeprowadzone w wystarczającym stopniu. Od tej decyzji odwołało się około 100 osób, kierując sprawę do rządu flamandzkiego. W październiku do krytyki planów dołączyła flamandzka minister edukacji Zuhal Demir (N-VA), która uznała, że projekt wymaga ponownej analizy.
Mimo tych sygnałów rada zarządzająca zdecydowała się utrzymać pierwotne założenia reorganizacji.
Virga Jessecollege i Kindsheid Jesu jako szkoły dla klas średnich
Zarząd zapewnia, że ponownie przeanalizował wszystkie możliwe warianty. Ostatecznie postanowiono utworzyć cztery niezależne szkoły dla pierwszych dwóch lat nauczania ponadpodstawowego. Będą one funkcjonować w kampusach Virga Jessecollege przy Guffenslaan oraz Kindsheid Jesu przy Kempische Steenweg, a także w i-MaS w Stevoort oraz VMS w Zonhoven.
Pierwszy stopień nauczania w kampusie HAST przy dworcu kolejowym ma być stopniowo wygaszany i przenoszony do innych lokalizacji. HAST stanie się natomiast głównym miejscem kształcenia klas starszych. Zajęcia dla starszych roczników pozostaną również w i-MaS oraz SJB w Zonhoven. Inaczej potoczą się losy kampusu Virga Jessecollege przy Maastrichtersteenweg, który – zgodnie z komunikatem – ma zostać wycofany z użytkowania.
We wszystkich lokalizacjach planowane jest grupowanie kierunków nauczania według zainteresowań i treści programowych. Zarząd podkreśla, że współpraca będzie prowadzona pomiędzy różnymi profilami kształcenia: przygotowującym do dalszej nauki, profilem podwójnym oraz profilem zawodowym, odpowiadającymi dawnym ASO, TSO i BSO.
Czy HAST stanie się masowym kampusem?
Najwięcej kontrowersji wzbudza plan skoncentrowania większości klas starszych w kampusie HAST, położonym w pobliżu dworca kolejowego. „To najlepsze rozwiązanie z punktu widzenia ścieżek edukacyjnych uczniów oraz możliwości finansowych” – argumentuje rada zarządzająca.
Nauczyciele od początku krytykowali ten pomysł, obawiając się gromadzenia tysięcy uczniów w jednym miejscu. Zarząd odpowiada jednak, że przewidziano odpowiednie warunki lokalowe. „Zaplanowaliśmy wystarczającą przestrzeń dla każdego ucznia, a nowa struktura organizacyjna ma opierać się na zasadzie bliskości, aby zapewnić dobre samopoczucie wszystkim” – podkreślono w komunikacie.
Zapowiedziano również wyznaczenie architekta, który przygotuje nowoczesny plan zagospodarowania kampusu. Planowane są konsultacje z miastem oraz przewoźnikiem De Lijn dotyczące otoczenia szkoły, a także opracowanie studium mobilności.
Co pozostanie bez zmian?
Nie wszystkie elementy reorganizacji oznaczają zmiany. Kierunek artystyczny Musart nadal będzie w całości realizowany w Kindsheid Jesu. Zachowana zostanie współpraca pomiędzy szkolnictwem specjalnym a ogólnokształcącym. Pierwszy stopień nauczania pozostanie w Kindsheid Jesu, natomiast pozostała oferta edukacyjna zostanie przeniesiona do HAST. Sprawdzana będzie również możliwość objęcia przez szkolnictwo specjalne dodatkowych grup uczniów.
Studia pielęgniarskie nadal będą prowadzone na Campus Salvator, który ma zostać zmodernizowany. Bez zmian pozostaną także dwa internaty w Hasselt i Stevoort, a nauczanie OKAN będzie nadal realizowane w HAST i SJB.
Ostateczna decyzja pod koniec marca
Rada zarządzająca przedstawiła harmonogram dalszych działań. Od przyszłego tygodnia wszystkie rady szkolne otrzymają szczegółowe informacje dotyczące planów. Do 12 marca mają one czas na konsultacje w swoich środowiskach i przekazanie opinii zarządowi.
30 marca rada zarządzająca podejmie ostateczną decyzję, po czym poinformuje o niej rady szkolne oraz wszystkich pracowników. Równolegle, we współpracy ze związkami zawodowymi, przygotowywany jest plan dotyczący wpływu reorganizacji na personel.
Przygnębienie w pokoju nauczycielskim
Podtrzymanie pierwotnych planów zostało odebrane przez nauczycieli jako poważny cios. W czwartek rano w pokoju nauczycielskim panowało wyraźne przygnębienie, choć zajęcia odbywały się zgodnie z planem.
„Nigdy nie spodziewaliśmy się, że sytuacja potoczy się dokładnie tak samo jak poprzednim razem” – mówi nauczycielka Inge Verplancke. „Ponad naszymi głowami zapadają kluczowe decyzje, bez realnego wysłuchania nauczycieli, uczniów i rodziców.”
Jak dodaje, informacje przekazywane są wybiórczo i już po fakcie. „Rodzice przedstawiali alternatywne propozycje, które nawet nie trafiły pod obrady zarządu. Osoby sprzeciwiające się planom są później przedstawiane w złym świetle. Dla zarządu liczą się wyłącznie pieniądze” – ocenia.
Nieodwracalne zerwanie zaufania
Zdaniem Verplancke doszło do zerwania zaufania, którego nie da się już odbudować. „Potrzebujemy chwili, by to wszystko przetrawić, ale później na pewno podejmiemy działania. Chcemy innego kierownictwa, bo z obecnym nie jesteśmy w stanie współpracować. Twierdzenie, że nauczyciele mieli realny wpływ na decyzje, jest po prostu nieprawdziwe.”
Przewodniczący rady zarządzającej Luc Valkenborg odpiera jednak te zarzuty. Podkreśla, że chodzi o propozycję, a nie o ostateczne rozwiązania. „Dyrektorzy szkół przedstawili projekt dotyczący przyszłości wspólnoty szkolnej. Rada jednogłośnie go zatwierdziła, a nauczyciele mieli możliwość współuczestniczenia w tym procesie” – zaznaczył.