Limburska służba ratownictwa zwierząt Animal Rescue Service odnotowała w styczniu 2026 r. gwałtowny wzrost liczby interwencji prowadzonych na terenie Brabancji Flamandzkiej. W ciągu jednego miesiąca zespoły ratunkowe przeprowadziły tam 37 akcji, co stanowi znaczącą część całkowitej aktywności organizacji. Zjawisko to zbiegło się w czasie z rozszerzaniem współpracy między służbą a kolejnymi gminami flamandzkimi, które zgodnie z nowymi przepisami zostały zobowiązane do formalnego nawiązywania partnerstw z wyspecjalizowanymi organizacjami zajmującymi się ratowaniem dzikich i zbiegłych zwierząt. Najnowszym partnerem Animal Rescue Service zostało miasto Landen, które przeznaczyło na ten cel ponad 16 000 euro. Eksperci nie potrafią jednoznacznie wskazać przyczyn tak dużego wzrostu liczby zgłoszeń, zwracają jednak uwagę na wyjątkowo dużą liczbę interwencji dotyczących saren.
Rozbudowa sieci współpracy z gminami
Animal Rescue Service, mająca siedzibę w Sint-Truiden, konsekwentnie poszerza zakres swojej działalności poprzez zawieranie umów z kolejnymi gminami. Od początku 2026 r. służba podpisała porozumienia z ośmioma miastami i gminami: Leuven, Oud-Heverlee, Geetbets, Tremelo, Begijnendijk, Rotselaar, Overijse oraz Hoeilaart. Do tej listy dołączyło niedawno Landen, które zobowiązało się do przekazania 16 489 euro na finansowanie interwencji ratowniczych na swoim terenie.
W najbliższym czasie wszyscy mieszkańcy Landen mają otrzymać szczegółowe informacje na temat procedur zgłaszania przypadków rannych lub zbłąkanych dzikich zwierząt. Władze miasta zapowiadają kampanię informacyjną, która ma wyjaśnić, w jaki sposób oraz pod jakim numerem można wezwać pomoc. Rozszerzanie sieci współpracy jest bezpośrednim efektem nowych regulacji, które nakładają na gminy obowiązek zawierania formalnych umów z profesjonalnymi służbami ratownictwa zwierząt, aby zapewnić sprawną i skuteczną pomoc dzikiej faunie.
Mobilny zespół ratunkowy dostępny przez całą dobę
Animal Rescue Service dysponuje mobilnym zespołem ratunkowym, który pozostaje w gotowości 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Specjalistyczna ekipa, wyposażona w odpowiedni sprzęt, jest w stanie natychmiast reagować na zgłoszenia dotyczące zwierząt znajdujących się w zagrożeniu, niezależnie od pory dnia i nocy. Taki model funkcjonowania umożliwia szybką interwencję w sytuacjach nagłych, takich jak wypadki drogowe z udziałem zwierząt czy przypadki uwięzienia dzikich osobników w trudno dostępnych miejscach.
Jak podkreśla Mathieu Helleputte z Animal Rescue Service, działalność w Brabancji Flamandzkiej stanowi obecnie istotną część pracy organizacji. Dane statystyczne pokazują, że region ten odgrywa coraz większą rolę w ogólnym bilansie interwencji prowadzonych na terenie Flandrii.
Dramatyczny wzrost liczby interwencji
Statystyki ze stycznia 2026 r. pokazują bezprecedensowy wzrost liczby akcji ratowniczych w porównaniu z tym samym miesiącem rok wcześniej. Łączna liczba interwencji Animal Rescue Service wzrosła z 21 w styczniu 2025 r. do 67 w styczniu 2026 r., co oznacza ponad trzykrotny wzrost. Z tych 67 akcji aż 37 przeprowadzono w Brabancji Flamandzkiej, co wyraźnie wskazuje na koncentrację problemu w tym regionie.
Część tego wzrostu można tłumaczyć lepszą świadomością mieszkańców oraz łatwiejszym dostępem do profesjonalnej pomocy dzięki nowym umowom z gminami. Skala zjawiska sugeruje jednak również realny wzrost liczby sytuacji, w których dzikie zwierzęta wymagają interwencji wyspecjalizowanych służb.
Sarny dominują w statystykach
Analiza danych pokazuje wyraźną dominację jednego gatunku wśród zwierząt objętych pomocą. W samej Brabancji Flamandzkiej zespoły ratunkowe przeprowadziły w styczniu od 12 do 13 interwencji dotyczących saren, co stanowiło około jednej trzeciej wszystkich akcji w regionie. Pozostałe zgłoszenia dotyczyły m.in. borsuków, królików oraz pojedynczych ptaków drapieżnych, jednak to sarny zdecydowanie przeważały w statystykach.
Interwencje związane z tym gatunkiem dotyczyły głównie dwóch rodzajów sytuacji. Część zwierząt utknęła w ogrodach prywatnych, z których nie potrafiła samodzielnie się wydostać, co stwarzało zagrożenie zarówno dla nich samych, jak i dla mieszkańców. Drugą grupę stanowiły sarny potrącone przez samochody na drogach przecinających ich naturalne siedliska. Tego typu zdarzenia są szczególnie niebezpieczne zarówno dla zwierząt, jak i dla kierowców.
Mathieu Helleputte przyznaje, że nie istnieje jednoznaczne wyjaśnienie tak dużej liczby przypadków z udziałem saren w tym okresie. Zwraca jednak uwagę na możliwy związek z ich cyklem rozrodczym. Część samic może być już w ciąży i w naturalny sposób wypędzać młode z poprzedniego miotu. Pozbawione opieki młode osobniki są bardziej narażone na wypadki drogowe oraz błądzenie po terenach zurbanizowanych, gdzie łatwiej dochodzi do sytuacji wymagających interwencji ratowników.