„W moim sądzie widzę dziś nieco więcej 13- i 14-latków niż kiedyś, ale na szczęście nadal pozostaje to zjawiskiem wyjątkowym” – mówi sędzia ds. nieletnich Michiel Steel, odnosząc się do serii głośnych przypadków przemocy z udziałem młodych osób w ostatnich dniach. Pojawia się pytanie, czy rzeczywiście dochodzi do coraz częstszych zdarzeń tego typu i czy sprawcy są coraz młodsi. „Duże zainteresowanie mediów również odgrywa tu pewną rolę” – zauważa ekspert.
W miniony weekend doszło do kilku szeroko komentowanych zdarzeń z udziałem nieletnich sprawców poważnych przestępstw. Na Anderlechcie 15-letni chłopiec został podpalony, a 16-latek podejrzewany o udział w tym zdarzeniu trafił do zamkniętego zakładu poprawczego dla nieletnich. Drugi z podejrzanych, 14-letni chłopiec, sam zgłosił się na policję.
W Halle 16-latek został zaatakowany nożem przez dwóch nieletnich braci. Z kolei w Kampenhout 15-letni chłopiec padł ofiarą pobicia przez dwóch nieletnich sprawców. Zdarzenie było nagrywane przez inne osoby, a film szybko rozprzestrzenił się w mediach społecznościowych.
Trzy różne sytuacje, lecz za każdym razem z udziałem bardzo młodych ofiar i sprawców.
„Niepokojący rozwój sytuacji”
„W tej chwili może to sprawiać wrażenie narastającego problemu” – ocenia sędzia ds. nieletnich Michiel Steel, określając ostatnie doniesienia jako niepokojące. „To bardzo brutalne historie, które wychodzą na jaw. Mówimy o czynach o dużej wadze” – podkreśla.
Odnosząc się do własnych doświadczeń w sądzie w Antwerpii, sędzia zaznacza, że takie sprawy nie są codziennością, jednak coraz częściej zdarza się, iż przed sądem stają osoby w wieku 13 lub 14 lat. „Pięć lat temu nie miałem takiego wrażenia. W tym sensie można mówić o pewnym przesunięciu, ale chcę zachować ostrożność i nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków o trwałych tendencjach” – dodaje.
Kryminolog Johan Deklerck z Katolickiego Uniwersytetu w Leuven, specjalizujący się w przestępczości nieletnich, podkreśla, że statystyki nie wskazują na gwałtowny i nagły wzrost przestępczości w tej grupie wiekowej. „To zjawisko ma charakter falujący” – mówi. Zarówno on, jak i sędzia ds. nieletnich zwracają uwagę, że zdecydowanie wzrosła intensywność zainteresowania mediów tego rodzaju zdarzeniami.
„Podpalenie człowieka to coś skrajnie wyjątkowego” – zauważa Deklerck. „Takie czyny działają na wyobraźnię i automatycznie przyciągają ogromną uwagę. Podobnie sytuacje, gdy uczniowie wyciągają noże przy bramach szkolnych – to uderza w poczucie bezpieczeństwa bardzo bezpośrednio.”
Annelies Pauwels, badaczka z Flamandzkiego Instytutu Pokoju, wskazywała wcześniej, że istotną rolę odgrywa także subiektywne poczucie zagrożenia. W ostatnich dekadach społeczeństwo stało się mniej tolerancyjne wobec przemocy, przez co poważne zdarzenia silniej przebijają się do debaty publicznej.
Co pokazują dane statystyczne?
Statystyki wskazują na wzrost liczby młodych osób przebywających w zamkniętych placówkach z powodu przestępstw popełnionych jako nieletni. W 2024 r. dotyczyło to 2 017 osób, co oznacza wzrost o 12 procent w porównaniu z rokiem poprzednim.
Jeśli chodzi o ataki z użyciem noża, ich liczba w ostatnich latach pozostaje względnie stabilna. Dane Policji Federalnej za lata 2023 i 2024 wskazują nawet na spadek takich zdarzeń. Mimo to eksperci wyrażają zaniepokojenie skalą zjawiska noszenia noży przez młodych ludzi.
Kryminolog Deklerck podkreśla, że osoby młode cechują się większą impulsywnością i trudnościami w kontrolowaniu zachowań. „Ogromne znaczenie ma środowisko, w którym dorastają. W zdecydowanej większości przypadków chodzi o dzieci wychowujące się w bardzo trudnych warunkach: problemy psychiatryczne w rodzinie, narkotyki, przemoc, nadużycia. W aktach spraw to tło powtarza się niezwykle często” – zaznacza.
„Rzeczywiście regularnie obserwujemy, że młodzi ludzie wychowujący się w niepokojących warunkach z różnych powodów wchodzą na drogę przestępczości” – potwierdza Michiel Steel. Zwraca on również uwagę na rolę mediów społecznościowych oraz ogromną presję, jakiej poddawani są młodzi ludzie we współczesnym społeczeństwie.
Fakt, że nieletni czasami sami nagrywają swoje czyny i publikują je w sieci, jak miało to miejsce w Kampenhout, eksperci wiążą z potrzebą uznania i budowania statusu w grupie rówieśniczej.
Rekrutacja przez gangi narkotykowe
Szczególnie podatna młodzież bywa werbowana i wykorzystywana przez gangi, w tym narkotykowe. Obietnica szybkich pieniędzy prowadzi do porzucania szkoły i stopniowego pogłębiania się w działalności przestępczej. Organizacje młodzieżowe z Antwerpii alarmowały w ubiegłym miesiącu o rosnącej liczbie młodych osób trafiających do środowiska przestępczości narkotykowej.
„Na poziomie społecznym dzieje się bardzo dużo, ale jednocześnie mamy ogromne problemy z listami oczekujących, z nierozpatrzonymi sprawami i z młodymi ludźmi żyjącymi w brutalnych środowiskach, dla których brakuje miejsc w rodzinach zastępczych czy ośrodkach opiekuńczych” – mówi Deklerck.
„Monitoring młodzieży faktycznie się poprawia i interwencje są możliwe szybciej, ale niestety często dopiero po fakcie” – ocenia Steel. „Prawdziwym wyzwaniem będzie objęcie tych młodych ludzi skutecznym wsparciem, zanim dojdzie do tak dramatycznych zdarzeń.”