Narodowy Instytut Ubezpieczenia Chorobowego i Inwalidzkiego (Inami) otrzymał jesienią ubiegłego roku ponad 6 500 wiadomości e-mail od lekarzy oraz innych przedstawicieli zawodów medycznych, którzy wyrazili krytyczne opinie wobec projektów reform systemu opieki zdrowotnej przygotowanych przez ministra zdrowia Franka Vandenbroucke’a (Vooruit). Instytut zaprosił środowisko medyczne do udziału w konsultacjach nad projektem ustawy, wyznaczając termin zgłaszania uwag do połowy grudnia. Analiza nadesłanych odpowiedzi została obecnie zakończona.
Zgodnie z przepisami unijnymi władze publiczne są zobowiązane do konsultowania planowanych reform z zainteresowanymi stronami. Pod wpływem organizacji związkowych lekarzy, które przygotowały gotowe wzory pism, w konsultacjach wzięły udział tysiące pracowników sektora ochrony zdrowia. Najliczniejszą grupę stanowili lekarze: 34 procent odpowiedzi pochodziło od lekarzy rodzinnych, a 31 procent od specjalistów. Trzecią co do wielkości grupą byli dentyści, którzy stanowili 10 procent wszystkich respondentów.
Kontrowersje wokół ograniczenia dopłat
Te same organizacje związkowe lekarzy już latem ubiegłego roku ostro zareagowały na zapowiedzi ministerstwa. 7 lipca zorganizowały strajk, pierwszy od ponad dwudziestu lat. W ramach proponowanej reformy Frank Vandenbroucke planuje wprowadzenie maksymalnego pułapu dopłat do honorariów lekarskich. Kwestia ta pojawia się w 5 600 odpowiedziach przesłanych do Inami. Jak podkreśla instytut, niemal wszystkie listy nadesłane przez lekarzy i dentystów odnoszą się do tego zagadnienia.
W ubiegłym miesiącu minister ogłosił, że lekarze oraz kasy chorych mają czas do połowy 2027 r. na wypracowanie własnej propozycji rozwiązania. Jeżeli porozumienie nie zostanie osiągnięte, rząd zamierza wprowadzić limit dopłat od 2028 r.
Obawy związane z konwencjonowaniem
Istotne zastrzeżenia dotyczą również systemu zachęt do konwencjonowania. Zdaniem przeciwników reformy mechanizm ten w praktyce doprowadzi do obowiązkowego konwencjonowania. Fakt, że nieskonwencjonowani pracownicy ochrony zdrowia mieliby utracić dostęp do niektórych premii, a finansowanie ich organizacji zawodowych byłoby uzależnione od odsetka skonwencjonowanych członków, jest postrzegany jako środek represyjny wykraczający poza niezbędne ramy.
Generalny wydźwięk krytyki
W ogólnej ocenie, przedstawionej w analizie Inami, respondenci obawiają się naruszenia równowagi w procesie negocjacyjnym na niekorzyść pracowników ochrony zdrowia. Wskazują, że presja na konwencjonowanie oraz ograniczenie dopłat mają zbyt restrykcyjny charakter i nie towarzyszą im odpowiednie mechanizmy wsparcia. Zwracają również uwagę, że część uprawnień sankcyjnych i kontrolnych jest słabo uzasadniona i może negatywnie odbić się na poziomie zaufania oraz na ochronie prywatności pacjentów i lekarzy.