We wtorek 3 lutego 2026 r. kilkaset osób zatrudnionych w sektorze publicznym zgromadziło się w centrum Brukseli, w pobliżu budynku przy rue de la Loi 16, gdzie mieści się siedziba rządu federalnego. Uczestnicy manifestacji przedstawiali swoje postulaty dotyczące pilnych inwestycji ze strony władz federalnych oraz zawarcia kompleksowego porozumienia społecznego dla całego sektora publicznego. Podczas zgromadzenia głos zabierali przedstawiciele różnych zawodów, którzy opisywali pogarszające się warunki pracy w swoich branżach. Protest wpisuje się w szerszą falę działań pracowniczych skierowanych przeciwko polityce rządu Arizona, która – zdaniem związków zawodowych – prowadzi do systematycznego obniżania standardów zatrudnienia i nakładania na pracowników dodatkowych obowiązków bez odpowiedniego wsparcia finansowego.
Symbolika protestu i solidarność międzyregionalna
Demonstranci zebrali się pod dużym transparentem z hasłem „Du temps pour le non-marchand” (Czasu dla sektora publicznego), które miało oddawać sens ich żądań. Obok baneru ustawiono symboliczną trumnę, mającą ilustrować – jak podkreślali uczestnicy – stopniowe wyniszczanie sektora publicznego w Belgii na skutek niedostatecznego finansowania i braku politycznego wsparcia.
Atmosfera zgromadzenia była napięta. Każda wzmianka o rządzie federalnym lub poszczególnych ministrach spotykała się z gwizdami i okrzykami dezaprobaty. Protest wzmocniła solidarność międzyregionalna – do manifestujących w Brukseli dołączyli także pracownicy z Flandrii, którzy wcześniej tego samego dnia protestowali przed siedzibą rządu flamandzkiego, wysuwając analogiczne postulaty dotyczące sytuacji sektora publicznego w swoim regionie.
Porozumienie przesunięte na 2028 rok – związki mówią stanowcze „nie”
Jednym z głównych postulatów wspólnego frontu związkowego jest szybkie zawarcie porozumienia społecznego dostosowanego do realiów sektora publicznego. Jedna z mówczyń podczas manifestacji podkreślała, że dotychczasowe mobilizacje przyniosły już pierwsze rezultaty. Jak zaznaczyła, początkowo rząd w ogóle nie przewidywał takiego porozumienia w swoich planach.
Obecnie jednak władze federalne zaproponowały harmonogram, który spotkał się z jednoznacznym sprzeciwem strony pracowniczej. Związki zawodowe podkreślają, że zapowiedź zawarcia porozumienia dopiero w 2028 r. jest nie do zaakceptowania. Ich zdaniem oznaczałoby to konieczność czekania jeszcze ponad dwóch lat na rozwiązania, które są potrzebne natychmiast.
Obawy przed wzrostem wymagań i spadkiem przyszłych emerytur
Związki zawodowe ostrzegają przed konsekwencjami reform wprowadzanych przez rząd federalny. Według nich pracownicy sektora publicznego mają być zmuszani do pracy dłuższej, bardziej intensywnej i elastycznej, przy jednoczesnym ryzyku obniżenia wysokości przyszłych świadczeń emerytalnych. Taki scenariusz budzi szczególny niepokój w sektorze, który już teraz zmaga się z problemem wypalenia zawodowego oraz trudnościami w pozyskiwaniu nowych kadr.
Podczas manifestacji jasno sformułowano kluczowe postulaty. Organizacje związkowe domagają się zwiększenia liczby etatów, poprawy jakości miejsc pracy oraz zagwarantowania stabilności zatrudnienia. Równocześnie podkreślają potrzebę zapewnienia pracownikom wystarczającej ilości czasu na wykonywanie obowiązków zawodowych w sposób rzetelny i bez nadmiernej presji. Postulat ten odnosi się bezpośrednio do przeciążenia pracą, szczególnie widocznego w zawodach opiekuńczych, edukacyjnych i społecznych.
Pilna potrzeba zwiększenia nakładów finansowych
Zdaniem związków zawodowych sytuacja w sektorze publicznym osiągnęła punkt krytyczny. Natychmiastowe zwiększenie nakładów finansowych jest – jak podkreślają – warunkiem koniecznym dla utrzymania ciągłości i jakości świadczonych usług publicznych. Dodatkowe środki miałyby zostać przeznaczone na poprawę warunków pracy, ograniczenie nadmiernej uciążliwości zawodowej oraz stworzenie realnych możliwości godzenia pracy z życiem prywatnym i rodzinnym.
Szczególne znaczenie ma to w profesjach takich jak pielęgniarki, opiekunowie osób starszych, pracownicy socjalni czy pedagodzy specjalni, gdzie nieregularne godziny pracy, wysokie obciążenie emocjonalne i niedobory kadrowe znacząco wpływają na codzienne funkcjonowanie pracowników.
Negocjacje rozpoczęte – związki zapowiadają eskalację
Sébastien Robeet, sekretarz krajowy związku CNE odpowiedzialny za sektor publiczny, poinformował uczestników protestu o rozpoczęciu tego samego popołudnia negocjacji trójstronnych z udziałem związków zawodowych, pracodawców oraz rządu federalnego. Odnosząc się do stosunkowo niewielkiej frekwencji na wtorkowej manifestacji, wyjaśniał, że jest to dopiero początek procesu negocjacyjnego.
Jak zapowiedział, jeśli rozmowy nie przyniosą konkretnych rezultatów, pracownicy sektora publicznego powrócą na ulice z jeszcze większą determinacją. Deklaracja ta wpisuje się w szerszy kontekst napięć społecznych w Belgii, gdzie w pierwszych tygodniach 2026 r. różne grupy zawodowe coraz częściej sięgają po strajki i manifestacje w reakcji na politykę rządu Arizona.