Właściciele popularnego elektrycznego SUV-a Tesla Model Y coraz częściej napotykają problemy podczas obowiązkowych przeglądów technicznych. Z danych przytoczonych przez stację VTM Nieuws wynika, że aż około 25 procent tych pojazdów nie przechodzi kontroli technicznej. Tak wysoki odsetek negatywnych wyników budzi pytania o trwałość zastosowanych rozwiązań konstrukcyjnych w jednym z najczęściej wybieranych samochodów elektrycznych w Belgii.
Trudności ujawniane podczas przeglądów dotyczą przede wszystkim elementów układu jezdnego, które wykazują przedwczesne zużycie w normalnych warunkach eksploatacji. Eksperci branży motoryzacyjnej podkreślają, że problem nie musi wynikać bezpośrednio z wad fabrycznych, lecz raczej z faktu, że tradycyjne komponenty nie zawsze są przystosowane do specyfiki pojazdów elektrycznych. Tesla Model Y, mimo klasyfikacji jako samochód osobowy, generuje obciążenia porównywalne z dużo cięższymi pojazdami.
Gumy zawieszenia jako główna przyczyna problemów
Najczęściej wskazywanym powodem negatywnego wyniku przeglądu jest nadmierne zużycie gum zawieszenia. Elementy te odpowiadają za tłumienie drgań, absorbowanie nierówności nawierzchni i stabilność pojazdu podczas jazdy. Ich pogorszony stan może bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo.
Jak wyjaśnił Brecht Vanhaelewyn, ekspert ds. mobilności dziennika HLN, zużyte gumy zawieszenia sprawiają, że samochód traci właściwą stabilność. W efekcie pojazd może zachowywać się na drodze gorzej, niż przewidują normy bezpieczeństwa obowiązujące podczas przeglądów technicznych.
Duża masa i moment obrotowy aut elektrycznych
Zdaniem specjalistów kluczowe znaczenie ma sama charakterystyka samochodów elektrycznych. Pojazdy te są znacznie cięższe od aut spalinowych, głównie z powodu masy akumulatorów. Dodatkowo silniki elektryczne generują maksymalny moment obrotowy od samego startu, co prowadzi do bardzo dużych obciążeń mechanicznych zawieszenia i innych elementów podwozia.
Eksperci zwracają uwagę, że w niektórych przypadkach siły działające na te komponenty są porównywalne z obciążeniami występującymi w pojazdach ciężarowych. Tymczasem wiele części wciąż projektowanych jest z myślą o lżejszych i mniej dynamicznych samochodach osobowych, co w dłuższej perspektywie skutkuje szybszym zużyciem.
Koniec produkcji modeli S i X
Równolegle z informacjami o problemach Modelu Y pojawiły się doniesienia dotyczące zmian w ofercie Tesli. Firma zdecydowała się zakończyć produkcję modeli S i X, które od kilku miesięcy notują spadki sprzedaży. Oznacza to istotne przesunięcie akcentów w strategii koncernu.
Zakłady produkcyjne, w których dotychczas powstawały te modele klasy premium, nie zostaną przeznaczone na wytwarzanie nowych samochodów. Tesla planuje wykorzystać je do innych projektów technologicznych, w tym do produkcji robotów.
Tesla stawia na sztuczną inteligencję
Jak zauważa Kenneth Dée, ekspert ds. technologii, Tesla coraz wyraźniej zmienia swój wizerunek. Firma nie chce być postrzegana wyłącznie jako producent samochodów, lecz jako przedsiębiorstwo rozwijające zaawansowane systemy sztucznej inteligencji.
Dowodem na tę transformację są prace nad autonomiczną jazdą, w tym nad robotaksówkami działającymi bez udziału kierowcy, a także projekt humanoidalnego robota Tesla Optimus. Wszystkie te rozwiązania opierają się na algorytmach AI, co sugeruje, że przyszłość Tesli może być silniej związana z robotyką i technologiami cyfrowymi niż z klasyczną motoryzacją.