Adwokat z Gingelom został skazany za wymuszenie na właścicielu warsztatu samochodowego oraz sporządzenie i wykorzystanie fałszywej faktury. Sprawa dotyczyła dokumentu, który miał potwierdzać, że prawnik poruszał się pojazdem wyposażonym w blokadę alkoholową, choć w rzeczywistości urządzenie nie było zamontowane. Sąd uznał, że do wystawienia fałszywej faktury doszło pod presją wywieraną przez adwokata na właściciela warsztatu. Wyrok przewiduje 14 miesięcy pozbawienia wolności, z czego siedem miesięcy zostało warunkowo zawieszone.
Kontrola drogowa ujawniła brak blokady
Mężczyzna był już wcześniej objęty sądowym obowiązkiem korzystania z pojazdu wyposażonego w blokadę alkoholową. Podczas jednej z późniejszych kontroli drogowych został zatrzymany przez policję za korzystanie z telefonu komórkowego w trakcie jazdy. Funkcjonariusze zauważyli wówczas, że w busie, którym się poruszał, nie znajdowała się wymagana blokada alkoholowa.
Po tej kontroli adwokat przedstawił fakturę, która miała dowodzić, że jego pojazd został jednak wyposażony w wymagane urządzenie. Dokument miał potwierdzać, że obowiązek nałożony przez sąd był realizowany, a brak blokady w chwili kontroli miał być wynikiem pomyłki.
Dochodzenie wykazało fałszerstwo dokumentu
Późniejsze śledztwo wykazało jednak istotne nieprawidłowości. Okazało się, że faktura została wystawiona dopiero miesiąc po kontroli drogowej, podczas której policja stwierdziła brak blokady alkoholowej w pojeździe. Ta rozbieżność czasowa wzbudziła poważne wątpliwości śledczych.
Sąd ustalił, że adwokat wywierał nacisk na właściciela warsztatu samochodowego, zmuszając go do sporządzenia faktury z cofniętą datą. Celem było stworzenie wrażenia, że blokada została zamontowana jeszcze przed kontrolą policyjną, a funkcjonariusze mieli się rzekomo pomylić.
Kara więzienia i zapowiedź apelacji
Sąd uznał adwokata za winnego wymuszenia oraz posługiwania się sfałszowanym dokumentem i skazał go na 14 miesięcy pozbawienia wolności. Połowa kary została warunkowo zawieszona, co oznacza, że mężczyzna musi liczyć się z odbyciem siedmiu miesięcy więzienia, jeśli w okresie próby dopuści się kolejnych naruszeń prawa.
Skazany zapowiedział złożenie apelacji. Publicznie wyraził swoje rozczarowanie wyrokiem, ostro krytykując wymiar sprawiedliwości. Ocenił decyzję sądu jako skandaliczną i stwierdził, że jest to bardzo czarny dzień zarówno dla niego, jak i dla państwa prawa.