Zespół ds. narkotyków dzielnicy działający w strefie policyjnej Rivierenland aresztował w ubiegłym roku 110 ulicznych dealerów. To wynik zbliżony do osiąganych w poprzednich latach. Funkcjonariusze podkreślają, że świadomie koncentrują się na eliminowaniu drobnych handlarzy z ulic – bo właśnie takie działania mogą prowadzić do większych przejęć narkotyków na wyższych szczeblach przestępczości. Zadaniem zespołu jest z jednej strony wychwytywanie dealerów i użytkowników powodujących uciążliwości dla osób mieszkających w okolicy, a z drugiej – przekazywanie jak największej ilości informacji innym służbom, które mogą działać na poziomie większych struktur. Burmistrz Mechelen, Bart Somers, zaapelował do mieszkańców o zgłaszanie przypadków handlu narkotykami i związanych z nim uciążliwości, także anonimowo.
Od 6 do 14 funkcjonariuszy w ciągu pięciu lat
Strefa policyjna Rivierenland obejmuje gminy Mechelen, Willebroek, Bornem i Puurs-Sint-Amands. Około pięć lat temu uruchomiono tam zespół ds. narkotyków dzielnicy. Na starcie, w 2021 r., liczył 6 funkcjonariuszy, a obecnie pracuje w nim 14 policjantów zajmujących się przestępczością narkotykową na poziomie dzielnic.
W 2025 r. zespół aresztował łącznie 110 osób w strefie policyjnej, z czego 75 w Mechelen. Policja zatrzymała też 49 użytkowników. Łącznie sporządzono 1 730 protokołów – również za posiadanie i używanie narkotyków.
W ramach działań skonfiskowano niemal 84 000 euro w gotówce, 9 samochodów, 7 hulajnóg elektrycznych i 5 rowerów. Przejęto także liczne kilogramy różnych narkotyków – od konopi indyjskich i haszyszu, przez ecstasy, po kokainę.
Kluczowe ogniwo w walce z przestępczością narkotykową
„Zespół ds. narkotyków dzielnicy jest kluczowym ogniwem w całościowym podejściu do walki z przestępczością narkotykową. Naszym podstawowym zadaniem jest wykrywanie ulicznych dealerów i użytkowników, którzy powodują uciążliwości dla zwykłych mieszkańców w każdej ulicy” – mówi funkcjonariusz zespołu, który chce pozostać anonimowy.
„Nie możemy zajmować się wyłącznie dużymi organizacjami, ale też każdym małym dealerem. Nie mówimy o przejęciach liczonych w setkach kilogramów czy tonach. Jednak te mniejsze ilości uruchamiają działania, które prowadzą do większych przejęć na wyższym poziomie. I to jest nasze drugie podstawowe zadanie: dzielenie się jak największą ilością informacji z innymi służbami, które mogą je dalej wykorzystać.”
Jasny sygnał dla dealerów i użytkowników
Burmistrz Mechelen Bart Somers (Voor Mechelen) ocenia, że praca zespołu ds. narkotyków dzielnicy wysyła wyraźny sygnał zarówno do dealerów, jak i do użytkowników. „Chcemy jasno dać do zrozumienia, że każdy, kto rozważa wejście w tę przestępczość narkotykową, nie tylko naraża siebie na niebezpieczeństwo, ale też musi się liczyć z tym, że policja będzie ich aktywnie ścigać i próbować schwytać.”
„Mieszkańcom Mechelen chcemy pokazać, że nie jesteśmy pasywni i nie stoimy z boku” – dodaje Somers. „Ale jest oczywiste: dopóki będą tysiące osób mieszkających w Mechelen, które uważają używanie narkotyków za normalne i nie zadają sobie pytań moralnych, musimy kontynuować tę walkę.”
Burmistrz zachęca też mieszkańców, by nadal zgłaszali przypadki handlu narkotykami lub uciążliwości z nimi związanych. „Można to robić także anonimowo” – podkreśla.