Miasto Bruksela zapowiada przebudowę placu Sablon, która ma przynieść więcej zieleni i lepiej wyeksponować dziedzictwo architektoniczne tego miejsca. W planach jest jednak również ograniczenie parkowania, w tym likwidacja wielu miejsc postojowych. To budzi obawy wśród handlowców, którzy ostrzegają przed możliwym spadkiem liczby klientów. Podkreślają, że charakterystycznym elementem placu od lat są zaparkowane samochody, a ich klienci często oczekują możliwości pozostawienia auta blisko sklepów i lokali. Radna ds. przestrzeni publicznej Anaïs Maes przekonuje, że na tym etapie nic nie jest przesądzone, a ewentualne zmiany mają być poprzedzone konsultacjami z przedsiębiorcami.
Obawy o utratę klientów
Zaparkowane auta od dawna wpisują się w krajobraz placu Sablon, ale w przyszłości może się to zmienić. Miasto Bruksela chce wprowadzić w tym rejonie więcej zieleni i lepiej podkreślić walory architektoniczne, co wiąże się z ograniczeniem liczby miejsc parkingowych. Część handlowców z okolicy nie ukrywa niepokoju, wskazując, że utrudnienia w parkowaniu mogą przełożyć się na mniejszy ruch.
„To oszczędność czasu. Są zaparkowani tuż obok, przychodzą, robią trochę zakupów, idą do restauracji… Jeśli nie będzie już miejsc parkingowych, ludzie będą przychodzić rzadziej lub wcale. Tego się obawiamy” – mówi Alexandra Kosa, managerka sklepu jubilerskiego.
Z kolei Jean-Charles Harzé, kwiaciarz obecny na placu od ponad 15 lat i jednocześnie prezes stowarzyszenia handlowców Sablon, zwraca uwagę na profil klientów. „Klientela Sablon nie ma dwudziestu lat. To osoby w pewnym wieku, którym trudniej się przemieszczać. To często klientela zamożna. Nie ma się ochoty spacerować z pewnymi zakupami przez kilometry” – podkreśla.
Gmina obiecuje konsultacje
Władze miasta sygnalizują, że nie zamierzają rezygnować z idei zmian w centralnej części placu. Anaïs Maes, radna ds. przestrzeni publicznej, zaznacza jednak, że to dopiero etap dyskusji i analiz, a żadna decyzja nie zostanie podjęta bez rozmów z handlowcami.
„Parkowanie w centrum placu zostanie poddane rewizji, nie dlatego, że jesteśmy przeciwni parkowaniu, ale dlatego, że jeśli naprawdę chcemy zachować aspekt dziedzictwa i dowartościować ten kultowy plac oraz uczynić go bardziej atrakcyjnym dla klientów i użytkowników, trzeba będzie przemyśleć ten centralny teren. Nigdy nie zrobimy tego bez porozumienia z handlowcami” – zapewnia radna.