Sąd karny w Thonon-les-Bains w Haute-Savoie we Francji uznał nauczyciela wychowania fizycznego za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci. We wtorek wymierzono mu karę 18 miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę w wysokości 5 000 euro. Sprawa dotyczy śmierci w 2020 r. ucznia, który wziął udział w ćwiczeniach wytrzymałościowych mimo zwolnienia lekarskiego z wychowania fizycznego. Prokurator ocenił zachowanie oskarżonego jako „wyraźne” zaniedbanie i wnosił o dwa lata więzienia w zawieszeniu, natomiast obrona domagała się uniewinnienia.
Tragiczne zdarzenie w grudniu 2020 r.
Nastolatek, który od wczesnego dzieciństwa chorował na przerost mięśnia sercowego, zasłabł 1 grudnia 2020 r. podczas biegu na wytrzymałość w gimnazjum w Bons-en-Chablais. Zmarł następnego dnia w szpitalu w Genewie, dokąd został przewieziony. Śledztwo wykazało, że – jak inni uczniowie zwolnieni z zajęć sportowych z powodów medycznych – miał obowiązek uczestniczyć w lekcji w stroju sportowym i wykonywać zadania „pomocnicze”, takie jak mierzenie czasu. Mimo to zasłabł, wykonując okrążenia na bieżni biegiem razem z kolegami z klasy.
Nauczyciel: „Muszę sam ponieść ciężar tej tragedii”
Nauczyciel zeznał przed sądem, że uczeń miał go „mimochodem” poinformować o „problemie sercowym”, jednak on nie wiedział, że chłopiec posiada zwolnienie lekarskie z zajęć sportowych. Wyraził też żal, że musi „sam ponieść ciężar tej tragedii”, bez wsparcia ze strony środowiska edukacyjnego. Rodzice nastolatka podkreślali natomiast, że szkoła była już w poprzednim roku szkolnym, i to wielokrotnie, informowana o problemach zdrowotnych ich dziecka.
Rodzice zapowiadają dalsze kroki
Rodzina zmarłego ucznia uznała wyrok za zbyt łagodny i zapowiedziała dalsze działania, w tym złożenie skargi przeciwko Ministerstwu Edukacji Narodowej. Z kolei obrona wskazuje, że nauczyciel stał się „idealnym winowajcą”, a resort edukacji miał pozostawać „całkowicie nieobecny” w tej sprawie. Zapowiedziano apelację.