Środa 28 stycznia 2026 r. przyniosła mieszkańcom Belgii kolejny dzień poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu komunikacji publicznej. Wspólna akcja zorganizowana przez front związkowy trwa zarówno w narodowym przewoźniku kolejowym SNCB/NMBS, jak i w walońskim operatorze transportu autobusowego TEC. Co istotne, sytuacja nie tylko nie ulega poprawie, lecz w środę była wyraźnie gorsza niż w pierwszych dwóch dniach protestu. Oferta połączeń kolejowych została dodatkowo ograniczona w porównaniu z poniedziałkiem i wtorkiem, kiedy siatka kursów była nieco gęstsza. Pasażerowie muszą liczyć się z długimi przerwami w podróżowaniu oraz koniecznością poszukiwania alternatywnych form transportu.
Walonia praktycznie bez autobusów – TEC sparaliżowany
Szczególnie trudna sytuacja panuje w sieci TEC obsługującej Walonię. W rejonie Charleroi ruch autobusowy został niemal całkowicie wstrzymany. Choć funkcjonuje tam jeszcze około dziesięciu linii, dla większości mieszkańców oznacza to faktyczny paraliż transportu publicznego i poważne utrudnienia w codziennych dojazdach.
Równie dotkliwie strajk odczuwany jest w prowincji Liège. Blisko trzy czwarte wszystkich linii zostało całkowicie wycofanych z eksploatacji. Łącznie zawieszono 147 linii, w tym tramwaj oraz szybką linię autobusową Busway 2. Osiem linii kursuje z częściowymi zakłóceniami, natomiast jedynie 50 linii utrzymuje normalny rozkład jazdy. Rzeczniczka TEC Liège-Verviers Isabelle Tasset podkreśla jednak, że nawet te połączenia mogą w ciągu dnia napotkać dodatkowe problemy.
Znaczące utrudnienia występują również w innych częściach Walonii. W Brabant wallon, w pozostałych rejonach prowincji Hainaut oraz w regionie Namur-Luxembourg spodziewane są poważne zakłócenia w komunikacji. Operator nie był w stanie w środę rano, około godziny 6:30, precyzyjnie określić skali problemów w tych obszarach, co dodatkowo utrudnia mieszkańcom planowanie podróży.
Ograniczona oferta połączeń kolejowych SNCB/NMBS
Równie trudna sytuacja panuje na kolei. W środę kursują jedynie dwa na trzy pociągi typu IC (InterCity), łączące główne miasta kraju. Jest to efekt zastosowania programu minimalnej obsługi. Warto podkreślić, że skala ograniczeń jest większa niż w poniedziałek i wtorek, kiedy kursowały trzy na cztery pociągi dalekobieżne.
W przypadku pociągów regionalnych typu L oraz S realizowana jest około połowa standardowej oferty. Najbardziej ograniczone zostały natomiast połączenia typu P, obsługujące godziny szczytu – tych składów kursuje bardzo niewiele, co szczególnie utrudnia dojazdy do pracy rano i po południu.
SNCB/NMBS apeluje do podróżnych o dokładne planowanie podróży i regularne sprawdzanie internetowego planera połączeń, w którym na bieżąco aktualizowane są informacje o kursujących pociągach.
Przyczyny protestu – oszczędności i reforma kolei
Strajk jest odpowiedzią na konkretne postulaty związków zawodowych. W przypadku TEC organizacje pracownicze sprzeciwiają się planom oszczędnościowym narzuconym przez rząd Walonii Operatorowi de Transport de Wallonie, który nadzoruje działalność TEC. Cięcia budżetowe mają zostać wprowadzone w ramach rewizji umowy o świadczenie usług publicznych.
Z kolei związki zawodowe kolejarzy protestują przeciwko, ich zdaniem, systematycznemu pogarszaniu się jakości usług publicznych. Sprzeciw budzi projekt ustawy reformującej funkcjonowanie kolei, w szczególności zapisy przewidujące zakończenie rekrutacji pracowników na zasadach statutowych. Od 2018 r. w Belgii obowiązują przepisy o minimalnej obsłudze kolejowej podczas strajków, uzależnione od dostępności personelu SNCB/NMBS oraz Infrabel – spółki zarządzającej infrastrukturą kolejową, która zapowiedziała kontynuowanie pracy mimo protestu.