Liberałowie z MR zapowiadają inicjatywę, która ma uniemożliwić zastępowanie sekretarzy stanu do czasu powołania pełnoprawnego rządu. To reakcja na niedawną decyzję Nawal Ben Hamou o odejściu z funkcji w administracji regionalnej. Spór dotyczy zasad działania rządu w okresie przejściowym oraz kwestii wydatków z pieniędzy publicznych.
Rezygnacja sekretarz stanu wywołuje spór polityczny
W tym tygodniu sekretarz stanu w rządzie Regionu Stołecznego Brukseli, Nawal Ben Hamou z Partii Socjalistycznej, poinformowała o planowanej rezygnacji. Powód jest praktyczny – zamierza objąć funkcję radnej ds. mieszkalnictwa w administracji miasta Bruksela. Jak podaje agencja Belga, decyzja wywołała napięcia w otoczeniu rządowym i uruchomiła dyskusję o konsekwencjach prawnych.
Aby formalnie przyjąć rezygnację członka rządu, konieczne jest wydanie dekretu o zastępstwie. Jednocześnie przepisy nakazują, by władze wykonawcze Brukseli miały w składzie trzech sekretarzy stanu. Te wymogi proceduralne stały się główną osią obecnego sporu.
MR: wzmacnianie rządu tymczasowego jest niezrozumiałe
MR przedstawiło swoje stanowisko w oficjalnym komunikacie. Deputowana Clémentine Barzin wyraziła jednoznaczny sprzeciw wobec takiej wymiany. Zwróciła uwagę, że rząd prowadzący bieżące sprawy nie podjął żadnych działań o charakterze strukturalnym ani nie przedstawił budżetu, mimo zapowiedzi składanych w czerwcu 2025 r. Ogranicza się do obsługi spraw bieżących.
„W tym kontekście sztuczne wzmacnianie władzy wykonawczej przez wyznaczenie nowej osoby jest niezrozumiałe – zarówno z punktu widzenia instytucjonalnego, jak i budżetowego” – wskazuje partia. Liberałowie podkreślają, że sekretarz stanu oznacza dodatkowe gabinety, koszty i mnożenie ośrodków decyzyjnych. Ich zdaniem, przy gwałtownie rosnącym długu regionalnym i konieczności liczenia każdego euro, taka nominacja nie znajduje uzasadnienia.
MR przypomina też, że sekretarze stanu nie są pełnoprawnymi członkami rządu i podlegają ministrom, którzy w każdej chwili mogą przejąć kompetencje wcześniej im delegowane.
Obawy o precedens konstytucyjny
MR ostrzega również przed ryzykiem, że taki tryb działania może prowadzić do „stopniowej rekomozycji władzy wykonawczej bez wyraźnej większości demokratycznej”. „Mieszkańcy Brukseli zasługują na pełnoprawny rząd. Rozwiązania mające na celu przedłużenie sprawowania bieżących spraw nie mogą być sposobem sprawowania władzy – byłoby to zaprzeczeniem demokracji. Partia Socjalistyczna myśli o swoich interesach przed interesami mieszkańców Brukseli” – podkreśla Clémentine Barzin.
MR powołuje się na ustawę specjalną z 1989 r., w szczególności art. 41 par. 1, wskazując, że w okresie sprawowania bieżących spraw nie przewiduje się zastępowania sekretarzy stanu w razie wakatu. Istnieje jednak wyjątek – wymiana staje się obowiązkowa, jeśli nieobecność zagraża równowadze językowej w składzie rządu. To ten przepis może przesądzić o rozstrzygnięciu obecnego sporu.