Delegacja związków zawodowych reprezentujących brukselskich strażaków spotkała się z sekretarz stanu Regionu Stołecznego Brukseli odpowiedzialną za ochronę przeciwpożarową oraz pomoc medyczną w nagłych wypadkach. Tematem rozmów był poważny niedobór kadr w służbach ratunkowych stolicy, który – według szacunków strony społecznej – wynosi około 200 etatów. Związki domagają się pilnego zwiększenia liczby strażaków, aby uzupełnić braki wynikające z odejść na emeryturę oraz sprostać rosnącej liczbie interwencji. Propozycje zaprezentowane przez stronę rządową nie spełniły jednak oczekiwań pracowników, co zapowiada dalsze napięcia w tym kluczowym dla bezpieczeństwa publicznego sektorze.
Propozycja budżetowa i system opt-out
Frédéric Leroy, stały przedstawiciel związku zawodowego SLFP, nie kryje rozczarowania przebiegiem spotkania. Jak poinformowała agencja Belga, sekretarz stanu przedstawiła propozycję skierowaną do regionalnego ministra finansów, zakładającą zwiększenie budżetu płacowego o 3 200 000 euro. Środki te miałyby zostać przeznaczone na utrzymanie systemu opt-out, który pozwala zapewnić ciągłość dyżurów.
System opt-out umożliwia strażakom zawodowym, których standardowy tygodniowy czas pracy wynosi 38 godzin, wykonywanie dodatkowych dziesięciu godzin nadliczbowych, co oznacza możliwość pracy do 48 godzin tygodniowo. Związki zawodowe przyznają, że rozwiązanie to może chwilowo ograniczyć problemy kadrowe, jednak podkreślają, że nie stanowi ono realnej odpowiedzi na skalę niedoborów w brukselskiej straży pożarnej.
Kluczowy problem – niedobór kadr i brak danych
Zdaniem Frédérica Leroy priorytetem pozostaje zwiększenie stanów osobowych. Jak podkreśla, w Brukseli brakuje około 200 strażaków, a bez takiego wzmocnienia nie da się zagwarantować skuteczności działań ani zapobiec przeciążeniu obecnego personelu. Problem dotyczy nie tylko liczby etatów, ale również faktycznej dostępności funkcjonariuszy zdolnych do pełnienia służby.
Związki zawodowe zwracają także uwagę na brak dostępu do szczegółowych danych dotyczących kondycji służb. Chodzi m.in. o statystyki absencji chorobowych, wypadków przy pracy oraz realnej liczby strażaków dostępnych do działań operacyjnych. Jak podkreśla strona społeczna, dokumenty te nie zostały dotąd udostępnione, co utrudnia rzetelną ocenę sytuacji. W ocenie związkowców rozmowy nie przynoszą na razie żadnego przełomu, a negocjacje sprawiają wrażenie pozornych.
Zapowiedź dalszych działań protestacyjnych
Na środę na godzinę 8:30 zaplanowano walne zgromadzenie członków służb ratunkowych w siedzibie brukselskiej straży pożarnej. Spotkanie ma przesądzić o dalszych formach protestu. Przypomniano również, że 31 grudnia 2025 r. strażacy i ratownicy w Brukseli przeprowadzili już akcję strajkową, aby zwrócić uwagę władz na swoje postulaty. Brak satysfakcjonujących rozwiązań ze strony regionu sugeruje, że napięcia w tym sektorze mogą w najbliższym czasie się nasilać.