Lotnisko w Liège obsłużyło w 2025 r. swoje linie lotnicze, dostarczając im 840 milionów litrów paliwa lotniczego. W związku z prognozowanym wzrostem ruchu lotniczego zarząd portu zdecydował się zmienić sposób transportu części kerosenu. W najbliższych latach część paliwa będzie trafiać barkami do portu w Wandre (Liège), co pozwoli ograniczyć transport drogowy i uniknąć przejazdu ciężarówek na dystansie około 1,3 miliona kilometrów rocznie. Nowe rozwiązanie ma poprawić bezpieczeństwo dostaw i jednocześnie zmniejszyć obciążenie środowiska.
Gigantyczna infrastruktura paliwowa lotniska
Port lotniczy to nie tylko pas startowy i terminale, ale również rozbudowana infrastruktura paliwowa. Jedną z kluczowych usług świadczonych przez lotnisko w Liège jest tankowanie samolotów korzystających z tamtejszego pasa startowego. Skala operacji jest znacząca – w 2025 r. dostarczono tam 840 milionów litrów paliwa. Jak podkreśla dyrektor generalny lotniska Laurent Jossart, jest to poziom około pięciokrotnie wyższy niż w przypadku lotniska w Charleroi.
Za obsługę paliwową odpowiada około czterdziestu pracowników zatrudnionych w tzw. Fuel Farm, czyli zapleczu paliwowym lotniska. Dotychczas około połowa dostaw realizowana była za pośrednictwem rurociągu NATO, a pozostała część trafiała na lotnisko cysternami drogowymi. Pojemność zbiorników na miejscu wynosi 7 000 metrów sześciennych, a w planach jest budowa dwóch dodatkowych zbiorników po 2 200 metrów sześciennych każdy. Mimo to zapasy pozwalają na funkcjonowanie jedynie przez dwa lub trzy dni.
W weekendy, kiedy transport drogowy jest ograniczony, dostawy paliwa lotniczego Jet A1 mogą być szczególnie napięte. Tymczasem lotnisko zakłada dalszy dynamiczny rozwój – według prognoz jego działalność ma się podwoić, a zapotrzebowanie na paliwo może sięgnąć miliarda litrów rocznie już w 2032 r.
Nowa umowa z firmą Gilops
W odpowiedzi na te wyzwania podpisano kontrakt z firmą Gilops, należącą do grupy Uhoda, działającą w porcie naftowym w Wandre. Przedsiębiorstwo to jest już zaopatrywane barkami w olej opałowy i olej napędowy, dysponując łączną pojemnością magazynową 96 milionów litrów, z czego znaczną część stanowi federalna rezerwa strategiczna. W ramach nowej umowy firma będzie utrzymywać stałe zapasy paliwa lotniczego dostarczanego drogą wodną z rafinerii w Gandawie, Antwerpii oraz Rotterdamie.
Szacunki wskazują, że wykorzystanie transportu rzecznego pozwoli wyeliminować około 1,3 miliona kilometrów przejazdów ciężarówek rocznie. Odpowiada to blisko 10 000 kursów ciężarowych z rafinerii w Melsbroek, Gandawie lub Feluy. W ujęciu procentowym oznacza to redukcję o 82 procent dystansu pokonywanego dotąd przez transport drogowy. Ciężarówki nadal będą potrzebne, ale jedynie na krótkim odcinku między Wandre a Bierset, liczącym około 20 kilometrów.
Start systemu planowany na 2026 r.
Od podpisania umowy do uruchomienia nowego systemu minie jeszcze kilka miesięcy. Firma Gilops musi najpierw opróżnić i odpowiednio przygotować zbiornik przeznaczony do magazynowania paliwa Jet A1, a także uzyskać wymagane pozwolenia. Równolegle koncerny naftowe zaopatrujące 56 linii lotniczych operujących w Liège będą musiały rozpocząć oferowanie dostaw drogą wodną.
Zgodnie z obecnymi założeniami nowy model dostaw paliwa lotniczego powinien zacząć funkcjonować w trzecim lub czwartym kwartale 2026 r.