Komisariat Generalny do Spraw Uchodźców i Bezpaństwowców (CGRA) mierzy się z dużymi zaległościami w rozpatrywaniu wniosków azylowych. Choć zatrudniono nowych pracowników, nadal jest ich zbyt mało, by sprostać skali zadań – przyznaje Sophie Van Balberghe, stojąca na czele instytucji od 2023 r. W czasie kryzysu w systemie przyjmowania osób ubiegających się o azyl rolą CGRA jest – jak podkreśla w rozmowie z „Le Soir” – robić wszystko, co możliwe, by podejmować sprawiedliwe decyzje jak najszybciej, tak aby zwalniać miejsca. Van Balberghe podsumowuje też rok 2025, w którym wskaźnik ochrony spadł z 47,8% do 28,4%, głównie w związku z zamrożeniem rozpatrywania wniosków azylowych Syryjczyków.
Intensywny rok, ale kompleksowe sprawy
Jak ocenia Van Balberghe, 2025 r. był bardzo wymagający pod względem obciążenia pracą, a mimo to bilans uważa za pozytywny. CGRA wydało łącznie 25 920 decyzji – to spadek o 5,6% wobec 2024 r. – jednak zespoły zajmowały się bardziej złożonymi sprawami. Dotyczyło to zwłaszcza procedur cofnięcia statusu w związku z poważnymi wyrokami skazującymi. Postępowania te, odrębne od procedur azylowych, wymagały pogłębionych analiz prawnych i istotnie obciążyły służby.
Równolegle CGRA pracowało nad przygotowaniami do wdrożenia europejskiego paktu migracyjnego oraz nad włączeniem do pracy ponad 40 nowych osób. Cel – jak zaznacza Van Balberghe – pozostaje ten sam: podejmować jak najwięcej decyzji opartych na jakości i solidnych podstawach prawnych, a nie według logiki czysto „produktywnościowej”.
Ponad 24 000 spraw wciąż czeka na rozpatrzenie
Skala spraw, w których CGRA nie wydało jeszcze rozstrzygnięcia, nadal jest wysoka i przekracza 24 000. To konsekwencja bardzo dużej liczby wniosków o ochronę międzynarodową w ostatnich latach. W debacie często przywołuje się rok 2015, kiedy doszło do kryzysu azylowego i w krótkim czasie napłynęło wyjątkowo dużo wniosków – głównie od Syryjczyków. W 2018 r. zaległości już nie było. Później sytuacja ponownie się pogorszyła, zwłaszcza po pandemii Covid-19.
Od czterech lat utrzymuje się bardzo silny napływ, który w praktyce stworzył systemowy problem w strukturze azylowej. Mimo wzmocnień kadrowych z ostatnich lat nadal brakuje zasobów ludzkich, by poradzić sobie z obciążeniem pracą – tłumaczy szefowa CGRA.
Migracja wtórna i powtarzające się wnioski obciążają system
Co mogłoby zmniejszyć zaległości? Van Balberghe wskazuje przede wszystkim na skalę napływu. W belgijskim systemie azylowym istotnym zjawiskiem pozostaje migracja wtórna, czyli składanie wniosków o ochronę przez osoby, które wcześniej ubiegały się o azyl w innym państwie członkowskim. Liczba takich wniosków spadła od lata 2025 r.
Kolejnym obciążeniem są wnioski o ochronę następczą, a więc składane wielokrotnie – choć bardzo często kończy się to kolejną negatywną decyzją CGRA. To również zwiększa presję na system.
Jeśli chodzi o podniesienie liczby wydawanych decyzji, konieczne jest dalsze wzmocnienie kadr. Pod koniec 2025 r. przyjęto nowych pracowników i kolejne osoby mają dołączyć także w 2026 r. – co Van Balberghe określa jako dobrą wiadomość. Jednocześnie podkreśla, że CGRA nie decyduje o ewentualnych zmianach prawnych. „To nie jest tak, że ponieważ musimy działać szybciej, musimy obniżać jakość naszych decyzji o przyznaniu lub odmowie azylu” – zaznacza.
Europejski pakt migracyjny – ogromne wyzwanie
Wejście w życie europejskiego paktu migracyjnego w czerwcu 2026 r. wymaga bardzo dużych inwestycji w przygotowania do wdrożenia reformy. Celem paktu jest uczynienie systemu azylowego bardziej spójnym i wiarygodnym, ale – jak podkreśla Van Balberghe – będzie to możliwe tylko wtedy, gdy wszystkie europejskie instancje odpowiedzialne za rejestrację, screening, badanie potrzeby ochrony, powroty i inne działania będą dysponowały odpowiednimi zdolnościami oraz niezbędnymi środkami.
Dla CGRA kluczowym wyzwaniem ma być wdrożenie procedur przyspieszonych. Wraz z paktem znacznie więcej spraw trzeba będzie rozpatrywać szybciej niż dotychczas. Dotyczy to wszystkich postępowań dotyczących narodowości, dla których szanse na uzyskanie ochrony są poniżej 20%. W przypadku CGRA mowa o tysiącach spraw.
Van Balberghe szczególnie akcentuje jeden element: przyspieszenie procedur musi iść w parze ze sprawiedliwymi decyzjami. Jej zdaniem szybciej nie może oznaczać gorzej – jakość rozstrzygnięć o przyznaniu lub odmowie azylu nie powinna spadać.
Polityka migracyjna się zaostrza, ale Konwencja Genewska pozostaje fundamentem
W ostatnich latach polityka migracyjna wyraźnie się zaostrzyła – zarówno w Europie, jak i w Belgii. Czy widać to na poziomie CGRA? Van Balberghe ocenia, że pole manewru instytucji jest stosunkowo ograniczone, bo wyznaczają je ramy europejskie, europejskie orzecznictwo, prawo belgijskie i krajowe orzecznictwo, a przede wszystkim Konwencja Genewska, której zasady na tym etapie nie zostały zmienione.
W pakcie migracyjnym są elementy, które się zmienią i które trzeba będzie wdrożyć w badaniu spraw, jednak – jak podkreśla – Konwencja Genewska, czyli pierwszy tekst, który CGRA stosuje, zawsze będzie mieć pierwszeństwo.
Ostatnie zmiany w prawie dotyczą raczej przyjmowania lub innych kwestii związanych z prawami cudzoziemców, a nie samych procedur azylowych.
Spadek wniosków po letnich działaniach
Minister ds. Azylu i Migracji Anneleen Van Bossuyt (N-VA) przedstawia spadek liczby wniosków azylowych jako efekt „najtwardszej” polityki migracyjnej, jaką – jak twierdzi – kiedykolwiek wdrożono. Van Balberghe potwierdza, że po lecie i serii środków, zwłaszcza wobec osób składających wnioski mimo posiadania już statusu w innym państwie UE, liczba takich wniosków zmalała.
Jak zaznacza, jej zadaniem nie jest oceniać politykę ani się z nią zgadzać bądź nie. Stwierdza natomiast, że od czasu działań podjętych latem liczba wniosków osób z już przyznanym statusem w innym państwie członkowskim spadła. Mniejsza liczba takich spraw daje CGRA „oddech” i pozwala skoncentrować się na osobach czekających w ramach pierwszego wniosku, które – jej zdaniem – powinny być priorytetem.
Niezależność CGRA pod okiem
W porozumieniu rządowym zapisano, że różne instancje odpowiedzialne za azyl i migrację mają zostać skupione pod Federalną Służbą Publiczną ds. Migracji (SPF Migration). Część środowisk wyraziła obawy o utratę niezależności CGRA. Van Balberghe rozumie intencję zwiększenia spójności i efektywności, którą rząd wiąże z utworzeniem SPF Migration. Jej zdaniem, poza samą strukturą kluczowe jest wprowadzenie sprawniejszych procesów i lepszej współpracy – przy poszanowaniu misji każdej z instytucji.
Niezależność – jak podkreśla – nie jest hasłem ani celem samym w sobie, lecz narzędziem. Ma gwarantować bezstronność decyzji opartych na prawie, faktach oraz obiektywnych informacjach o krajach pochodzenia. Jest też warunkiem wiarygodności procedury azylowej zarówno wobec osób ubiegających się o ochronę, jak i wobec polityków.
Z tego, co Van Balberghe widziała w proponowanej reformie, niezależność decyzyjna CGRA ma być zachowana. Jednocześnie zaznacza, że niezależność nie dotyczy wyłącznie samych rozstrzygnięć w sprawach azylowych. Powinna obejmować również wsparcie prawne, pozyskiwanie obiektywnych informacji oraz komunikację.
Dla szefowej CGRA szczególnie ważne jest to, by komunikacja instytucji pozostała neutralna, bezstronna i niezwiązana z żadną perspektywą polityczną.
Jak mówi, nie jest zaniepokojona, ale w tej kwestii pozostaje czujna. Dodaje też, że w pracach nad harmonizacją z minister Van Bossuyt ma poczucie, że jej głos jest brany pod uwagę.
Kryzys w przyjmowaniu i misja w Afganistanie
Belgia nie stosuje się do orzeczeń sądowych w sprawach przyjmowania, co w praktyce oznacza naruszanie państwa prawa. Van Balberghe, z wykształcenia prawniczka, przyznaje, że to musi niepokoić każdego prawnika, ale kluczowe pytanie brzmi, jak rozwiązać problem. Z perspektywy CGRA odpowiedź ma polegać na tym, by robić wszystko, co możliwe, i podejmować sprawiedliwe decyzje jak najszybciej, tak aby wpływać na sytuację w systemie przyjmowania poprzez zwalnianie miejsc.
W sobotę minister Van Bossuyt ogłosiła, że Belgia wzięła udział w europejskiej misji w Afganistanie, aby poczynić postępy w odsyłaniu Afgańczyków przebywających nielegalnie. Van Balberghe przypomina, że CGRA nie odpowiada za kwestie powrotów. Doprecyzowuje jednak, że w przypadku każdego Afgańczyka ubiegającego się o ochronę międzynarodową – a była to w 2025 r. najliczniejsza narodowość wśród wnioskodawców – CGRA bada potrzebę ochrony na podstawie zeznań danej osoby oraz obiektywnej sytuacji w Afganistanie. W tym kraju dla części osób istnieje ryzyko prześladowań lub poważnych naruszeń – podkreśla.
Van Balberghe zwraca też uwagę, że jest wiele osób narodowości afgańskiej, które podróżują między Belgią a Afganistanem tam i z powrotem. To – jak zaznacza – fakt, a cała debata jest złożona i wymaga głębszej, bardziej zniuansowanej analizy. Jej zdaniem sytuacja w Afganistanie wyraźnie zmieniła się pod kątem bezpieczeństwa ludzi.