Kolektywy obywatelskie z Brukseli, wspierane przez przedstawicieli środowisk gospodarczych i kulturalnych, apelują do ugrupowań politycznych o wznowienie rozmów 1 lutego. Negocjacje dotyczące utworzenia rządu regionalnego znalazły się w martwym punkcie po wycofaniu się byłego formatora Yvana Verougstraete, gdy nie powiodła się próba zbudowania koalicji łączącej centroprawicę z częścią lewicy. Zdaniem inicjatorów apelu obecna sytuacja stała się nie do zaakceptowania, a Bruksela bez w pełni funkcjonującego rządu regionalnego pozostaje regionem sparaliżowanym, w którym kluczowe reformy i inwestycje są wstrzymane.
Inicjatywa ruchów obywatelskich
Za akcją stoją różne ruchy obywatelskie, w tym Respect Brussels oraz WeAreBrussels. Inicjatywa uzyskała poparcie czterdziestu komitetów dzielnicowych, a także przedstawicieli pracodawców i środowisk kulturalnych. Organizatorzy zaprosili wszystkie partie polityczne działające w Brukseli, z wyjątkiem Vlaams Belang, na spotkanie zaplanowane na godzinę 10:30.
W opublikowanym komunikacie kolektywy zdecydowanie potępiają trwającą blokadę polityczną, uznając ją za nie do utrzymania. W ich ocenie narastający gniew społeczny, brak realnych wyjaśnień oraz wzajemne wykluczenia i gry polityczne podważają zaufanie do instytucji. Rząd ograniczony wyłącznie do bieżącego zarządzania aż do kolejnych wyborów miałby, według autorów apelu, oznaczać zaprzeczenie woli wyborców i osłabienie fundamentów demokracji.
Bruksela bez reform i inwestycji
Organizatorzy alarmują, że region brukselski pozbawiony rządu o pełnych kompetencjach nie jest w stanie skutecznie funkcjonować. Brak decyzyjności prowadzi do zamrożenia niezbędnych reform oraz strategicznych inwestycji, a najważniejsze sprawy pozostają nierozwiązane. W dłuższej perspektywie, jak ostrzegają inicjatorzy, Bruksela może nawet utracić zdolność samodzielnego decydowania o własnym rozwoju.
Kolektywy podkreślają jednocześnie, że nie zamierzają zastępować wybranych polityków w podejmowaniu decyzji. Ich celem jest skłonienie partii do dialogu i wypracowania kompromisu, który zapewni większość w Parlamencie Brukselskim. Partie zostały poproszone o przekazanie swojego stanowiska najpóźniej do piątku 30 stycznia.
Pierwsze reakcje ze strony polityków
Część polityków już pozytywnie odniosła się do inicjatywy. Brukselski poseł CD&V Benjamin Dalle zapowiedział udział w spotkaniu, podkreślając pilną potrzebę powołania rządu regionalnego z pełnią kompetencji. Podobne stanowisko zajęła Ans Persoons, deklarując gotowość do konstruktywnego dialogu.
Liderka Groen w Brukseli, Elke Van den Brandt, również przyjęła inicjatywę z aprobatą, uznając obywatelską mobilizację za zachęcający sygnał i potwierdzając swoją obecność. Z kolei brukselski minister Dirk De Smedt nie skomentował apelu kolektywów.
Odpowiedzi partii mają zostać ujawnione w piątek wieczorem na place de la Bourse. Od godziny 19:00 zaplanowano tam zgromadzenie obywatelskie, którego celem jest potępienie politycznego bezruchu i wezwanie do szybkiego utworzenia w pełni sprawnego rządu regionalnego w Brukseli.