Unia Europejska i Indie zakończyły negocjacje dotyczące utworzenia strefy wolnego handlu obejmującej niemal 2 miliardy ludzi. Porozumienie zakłada zniesienie ceł o wartości 4 miliardów euro z perspektywy eksporterów – poinformowała we wtorek Komisja Europejska. Celem umowy jest ograniczenie barier celnych między UE a Indiami oraz wyraźne zwiększenie wymiany handlowej między partnerami. To jedno z kluczowych porozumień handlowych ostatnich lat, nad którym prace – z przerwami – trwają od 2007 r.
Długa droga do porozumienia
Negocjacje w sprawie strefy wolnego handlu ruszyły w 2007 r., jednak w 2013 r. zostały zawieszone. Do stołu wrócono dopiero w 2022 r. Dziś UE i Indie wymieniają towary i usługi o wartości 180 miliardów euro rocznie. Komisja Europejska ocenia, że dzięki obniżeniu ceł importowych o 96,6% umowa może do 2032 r. podwoić eksport towarów do Indii.
Zdaniem unijnego organu wykonawczego jest to najbardziej ambitne otwarcie rynku, jakie Indie kiedykolwiek zaoferowały partnerowi handlowemu. Porozumienie ma dać istotną przewagę konkurencyjną kluczowym sektorom, w tym branży rolno-spożywczej, zapewniając uprzywilejowany dostęp do rynku liczącego 1,45 miliarda mieszkańców i wytwarzającego roczny PKB na poziomie 3 400 miliardów euro.
Radykalne obniżki ceł na towary spożywcze i przemysłowe
Obecnie cła na eksport produktów rolno-spożywczych wynoszą średnio 36%, lecz w skrajnych przypadkach sięgają 150%. Po wejściu w życie umowy stawki na wino mają spaść z 150% do maksymalnie 30%, a na piwo – z 110% do 50%. Całkowite zniesienie ceł ma objąć m.in. oleje roślinne, soki owocowe, piwo bezalkoholowe oraz przetworzoną żywność.
Unia Europejska zachowa jednak cła na produkty uznawane za wrażliwe, takie jak wołowina, cukier, ryż, mięso drobiowe czy mleko w proszku. W umowie ma się też znaleźć mechanizm ochronny na wypadek zakłóceń rynkowych.
Cła na samochody mają być stopniowo redukowane ze 110% do 10%, przy rocznym limicie 250 000 pojazdów. W dużej części znikną również cła sięgające 44% na maszyny, do 22% na produkty chemiczne oraz 11% na produkty farmaceutyczne.
Sygnał dla całego świata
„UE i Indie piszą dziś historię, pogłębiając partnerstwo między dwiema największymi demokracjami świata. Tworzymy strefę wolnego handlu obejmującą 2 miliardy osób, z której obie strony odniosą korzyści gospodarcze” – oświadczyła w komunikacie prasowym przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. „Wysyłamy tym samym sygnał całemu światu, pokazując, że współpraca oparta na zasadach nadal przynosi doskonałe rezultaty” – dodała.
Porozumienie ma wpisywać się w unijną strategię dywersyfikacji relacji handlowych. W ostatnim czasie strategia ta zyskuje na znaczeniu, ponieważ Stany Zjednoczone pod przywództwem Donalda Trumpa nie są już postrzegane jako stabilny partner handlowy ze względu na powtarzające się groźby wprowadzenia ceł. Równolegle relacje z Chinami pozostają trudne zarówno dla UE, jak i dla Indii, m.in. z powodu ograniczeń eksportowych.
Podobieństwa do umowy z Mercosur
Informacja o porozumieniu z Indiami pojawiła się kilka dni po podpisaniu umowy o wolnym handlu między UE a państwami Ameryki Południowej zrzeszonymi w Mercosur, negocjowanej przez ponad 25 lat. Po złożonym etapie uzgodnień w Radzie (państwach członkowskich) – w dużej mierze ze względu na silny sprzeciw środowisk rolniczych – dokument został w ubiegłym tygodniu skierowany przez Parlament Europejski do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Aby doszło do formalnego podpisania umowy UE-Indie, Komisja będzie musiała uzyskać zgodę państw członkowskich. Następnie porozumienie będą musiały zatwierdzić zarówno państwa członkowskie, jak i Parlament Europejski. Ratyfikacja będzie wymagana również po stronie indyjskiej.