Sąd w Leuven skazał dwoje oskarżonych za organizowanie zbiorowych imprez seksualnych w piwnicy domu w Neerwinden, w rejonie Landen. Między październikiem 2020 r. a styczniem 2023 r. miały odbyć się co najmniej 44 takie spotkania. Z akt sprawy wynika, że pełnoletnie pracownice seksualne, za stosunkowo niewielkie wynagrodzenie, przez wiele godzin świadczyły usługi seksualne dla jak największej liczby męskich klientów. Według ustaleń śledczych para miała też ignorować przepisy dotyczące zabezpieczenia społecznego oraz prawa pracowniczego.
Kontrole ujawniły nielegalną działalność
Sprawa wyszła na jaw po kontrolach policji i inspekcji społecznej we wrześniu oraz grudniu 2022 r., a także w styczniu 2023 r. Podczas jednej z kontroli w piwnicy domu w Landen trwało zorganizowane spotkanie z łącznie 101 uczestnikami. Spośród 11 pełnoletnich pracownic seksualnych 10 miało obywatelstwo brazylijskie i przebywało nielegalnie w Belgii. Funkcjonariusze znaleźli również dużą ilość gotówki.
Według ustaleń śledztwa imprezy zaczęły się w 2020 r. na mniejszą skalę i początkowo przyciągały niewiele osób. Z czasem formuła miała się zmienić, a spotkania przekształciły się w zorganizowane wydarzenia, podczas których pracownice seksualne obsługiwały wielu mężczyzn. Wynagrodzenie pracownic seksualnych miało być stałe i wynosić od 350 do 600 euro. Samotni mężczyźni płacili przy wejściu 250 lub 300 euro, a pary mogły wejść po obniżonej stawce 125 euro. Reklama była prowadzona za pośrednictwem stron internetowych o tematyce erotycznej oraz aplikacji online, w tym WhatsApp.
44 imprezy w ciągu ponad dwóch lat
Łącznie, od 17 października 2020 r., zorganizowano co najmniej 44 wydarzenia. Liczba płacących klientów wahała się od 20 do 107 osób. Zdecydowaną większość stanowili samotni mężczyźni, a pary pojawiały się w niewielkiej liczbie.
Sąd ustalił, że para regularnie organizowała prostytucję pełnoletnich pracownic seksualnych, działając w celu uzyskania jak największych dochodów dla siebie.
Pranie pieniędzy i naruszenia prawa
Mężczyzna wykorzystywał własne konta bankowe lub konta klientów, aby wprowadzać znaczne kwoty gotówki do regularnego obrotu bezgotówkowego. W ten sposób miał stwarzać wrażenie, że są to legalnie uzyskane dochody, podczas gdy w rzeczywistości pochodziły one z działalności związanej z prostytucją. Łącznie w ten sposób wyprał 246 610 euro. Według ustaleń sądu oferował też klientom możliwość zażywania narkotyków w miejscu, gdzie odbywały się spotkania. Został więc uznany za winnego nie tylko czynów związanych z prostytucją, ale również prania pieniędzy, oszustwa komputerowego oraz naruszeń ustawy o narkotykach.
W ocenie sądu oboje oskarżeni wykorzystywali integralność seksualną innych osób dla własnych korzyści finansowych. Jednocześnie mieli ignorować ciężar emocjonalny, ryzyko zdrowotne po stronie pracownic seksualnych oraz często trudną sytuację osobistą, w jakiej miały się znajdować te osoby.
Wyroki i odszkodowania
Mężczyzna został skazany na 40 miesięcy więzienia, z czego 20 miesięcy w zawieszeniu na pięcioletni okres próby. Otrzymał też grzywnę w wysokości 200 000 euro, z czego 100 000 euro w zawieszeniu na okres próby, również pięcioletni. Sąd zarządził ponadto przepadek równowartości kwoty 280 591,33 euro.
Kobieta usłyszała wyrok 20 miesięcy więzienia, z czego 10 miesięcy w zawieszeniu na pięcioletni okres próby. Zasądzono wobec niej także grzywnę w wysokości 192 000 euro, z czego 96 000 euro w zawieszeniu na pięcioletni okres próby.
Ponadto para ma zapłacić ponad 50 000 euro odszkodowania na rzecz dwóch stron cywilnych. Wyrok pokazuje konsekwencje nielegalnego organizowania prostytucji oraz naruszania przepisów społecznych w Belgii.