W niedzielę rano rodzina z trójką małych dzieci trafiła do szpitala po zatruciu tlenkiem węgla w mieszkaniu na Ixelles. Rodzina przejściowo została bez ogrzewania, dlatego spalała węgiel drzewny w patelni wok, próbując ogrzać mieszkanie. Jak podano, nikomu nie grozi niebezpieczeństwo utraty życia.
Straż pożarna otrzymała około godziny 10.20 zgłoszenie od domowników, którzy poczuli się źle w mieszkaniu przy l’avenue de l’Université. Na miejscu strażacy wykryli wysokie stężenie tlenku węgla. Do szpitala na obserwację przewieziono dwoje rodziców oraz ich troje dzieci w wieku 3, 4 i 5 lat. Ich stan nie jest zagrożony.
Prace przy centralnym ogrzewaniu
Z ustaleń wynika, że rodzina tymczasowo pozostawała bez ogrzewania z powodu prac prowadzonych przy instalacji centralnego ogrzewania. W związku z tym domownicy używali węgla drzewnego w patelni wok do ogrzewania mieszkania. W trakcie spalania w zamkniętym pomieszczeniu zaczął wydzielać się niebezpieczny gaz.
Brukselska straż pożarna ponownie apeluje o ostrożność w związku z tlenkiem węgla. „Stosowanie alternatywnych środków ogrzewania wewnątrz pomieszczeń może bardzo szybko doprowadzić do sytuacji zagrażających życiu” – podkreśla Walter Derieuw z brukselskiej straży pożarnej. „Tlenek węgla to szczególnie podstępny gaz”.
To zdarzenie przypomina o ryzyku w czasie przerw w działaniu ogrzewania oraz o śmiertelnym zagrożeniu, jakie niesie spalanie jakichkolwiek materiałów w zamkniętych pomieszczeniach bez odpowiedniej wentylacji.