Ruchliwa autostrada w pobliżu Breukelen w Holandii została czasowo zamknięta po śmiertelnym potrąceniu szarego żurawia wieńczonego. Drugi ptak, partner zabitego zwierzęcia, nie opuszcza miejsca zdarzenia i przez długi czas krążył w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Choć ciało martwego ptaka zostało już usunięte, a trasa ponownie otwarta, kierowcy muszą poruszać się z ograniczoną prędkością. Służby badają obecnie pochodzenie obu ptaków.
Na autostradzie A2 łączącej Utrecht z Amsterdamem, jednej z najbardziej obciążonych tras w kraju, rano przebywały dwa żurawie wieńczone. Jeden z nich został potrącony przez pojazd. Drugi ptak pozostał w pobliżu, nie reagując na próby jego odstraszenia.
Martwe zwierzę leżało przy barierze rozdzielającej pasy ruchu. Żywy żuraw wielokrotnie próbował się do niego zbliżyć, krążąc nad jezdnią i lądując w pobliżu. Świadek zdarzenia relacjonował w rozmowie z lokalną stacją RTV Utrecht, że ptak „stał i patrzył w wyjątkowo poruszający sposób”.
Nieudane próby wyłapania ptaka
Inspektorowi drogowemu oraz pracownikom pogotowia dla zwierząt nie udało się schwytać żywego żurawia. Z tego powodu konieczne było czasowe zamknięcie kilku pasów ruchu, aby ograniczyć ryzyko kolejnych kolizji.
Ciało martwego ptaka zostało przeniesione na pobocze. „Zazwyczaj zabieramy takie zwłoki, jednak ptak nieustannie wracał w miejsce, gdzie leżało ciało, przelatywał nad autostradą i zawracał. W pewnym momencie zaczął nawet poruszać się między samochodami” – wyjaśniał rzecznik pogotowia dla zwierząt w rozmowie z RTV Utrecht.
Naturalne zachowanie ptaków tworzących pary
Autostrada została ostatecznie ponownie udostępniona dla ruchu, jednak żuraw nadal przebywa w okolicy. Z tego względu wprowadzono czasowe ograniczenie prędkości, aby zwiększyć bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak i zwierzęcia.
Jak tłumaczy inspektor drogowy z Rijkswaterstaat, holenderskiej instytucji zarządzającej infrastrukturą drogową i wodną, żurawie – podobnie jak łabędzie – tworzą trwałe pary na całe życie i funkcjonują w strukturach stadnych. Tłumaczy to zachowanie ptaka, który nie chce opuścić miejsca, gdzie zginął jego partner.
Pochodzenie żurawi pozostaje na razie niejasne. Gatunek ten naturalnie występuje wyłącznie w Afryce. Służby poinformowały, że oba ptaki były obrączkowane, co może wskazywać na ich pochodzenie z hodowli, rezerwatu lub programu badawczego. Ustalenie ich historii ma pomóc w wyjaśnieniu, w jaki sposób trafiły na jedną z najruchliwszych autostrad w Holandii.