Od kilku dni prezydent Francji pojawia się publicznie w charakterystycznych okularach przeciwsłonecznych, które wzbudzają liczne komentarze. Francuska oprawka przyciągnęła szczególną uwagę podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii. Zainteresowanie tym pozornie drobnym elementem pokazuje, jak uważnie obserwowane są detale wizerunkowe światowych przywódców podczas ważnych wydarzeń międzynarodowych.
We wtorek 20 stycznia 2026 r. Emmanuel Macron wystąpił przed mównicą w okularach przeciwsłonecznych w stylu aviator z niebieskimi, przyciemnianymi szkłami. Jak się okazało, prezydent Francji nosi je od kilku dni z powodów zdrowotnych, związanych z problemami z prawym okiem. Wybrany model pochodzi od francuskiej marki Henry Jullien, której pracownia mieści się w Lons-le-Saunier, w departamencie Jura. Dla producenta to ogromna reklama – firma opisuje te okulary jako model wyrafinowany i wyrazisty, przeznaczony dla osób łączących silną obecność z osobowością. Cena oprawek wynosi około 650 euro.
Reakcje w mediach społecznościowych pojawiły się niemal natychmiast. Część internautów chwali prezydenta za odważny i nowoczesny styl, inni z kolei wyśmiewają ten wybór lub uznają go za przesadzony. Wśród komentarzy pojawiają się zarówno ironiczne porównania do artystów muzycznych znanych z podobnych okularów, jak i głosy podkreślające, że całość wygląda stylowo i świadczy o pewnej swobodzie wizerunkowej.
Okulary jako element komunikacji politycznej
W świecie polityki wizerunek odgrywa ogromną rolę, a strój i dodatki rzadko bywają przypadkowe. Wybór tak charakterystycznych okularów rodzi wiele pytań: czy Emmanuel Macron chce w ten sposób wyróżnić się na tle innych przywódców obecnych w Davos? Dlaczego zdecydował się na model w stylu vintage, z niebieskimi szkłami zamiast klasycznych czarnych? Czy to wyłącznie konieczność medyczna, czy również świadomy sygnał wysyłany opinii publicznej?
Moda od dawna pełni funkcję narzędzia komunikacji politycznej, szczególnie podczas wydarzeń o dużym znaczeniu międzynarodowym. Nawet jeśli wybór okularów wynika z powodów zdrowotnych, sposób ich prezentacji i kontekst, w jakim się pojawiają, nie pozostają bez wpływu na odbiór prezydenta i jego przekazu.
Okulary w historii francuskiej prezydentury
Emmanuel Macron nie jest pierwszym prezydentem Francji, którego wizerunek był kojarzony z okularami. Valéry Giscard d’Estaing uczynił z nich element podkreślający technokratyczny i intelektualny styl. Jacques Chirac nosił charakterystyczne oprawki już na początku swojej kariery politycznej w latach sześćdziesiątych. Nicolas Sarkozy zasłynął z okularów przeciwsłonecznych typu aviator, które z czasem stały się symbolem jego luksusowego wizerunku i przyniosły mu przydomek „prezydenta bogatych”. François Hollande natomiast konsekwentnie wybierał klasyczne, prostokątne oprawki, wpisujące się w bardziej stonowany styl.
Historia pokazuje, że okulary były i pozostają ważnym elementem budowania wizerunku francuskich przywódców. Emmanuel Macron wpisuje się w tę tradycję, choć jego wybór – niebieskie szkła w stylu aviator – wywołuje jedne z najbardziej podzielonych reakcji. Czy jest to przemyślany zabieg komunikacyjny, czy połączenie medycznej konieczności z osobistym gustem, pozostaje kwestią otwartą i przedmiotem publicznych dyskusji.