W czwartek wieczorem 44 obywateli skierowało interwencję do rady gminy Ixelles w sprawie działań policji podczas pokojowego zgromadzenia, które odbyło się 2 października 2025 r. na placu Luksemburskim. Sygnatariusze domagali się jednoznacznych odpowiedzi politycznych dotyczących – jak twierdzą – nieproporcjonalnej interwencji służb porządkowych po mobilizacji poparcia dla flotylki humanitarnej zmierzającej do Gazy, zatrzymanej kilka dni wcześniej przez armię izraelską. Obrady rady gminy zdominowała długa i momentami bardzo ostra debata, w której krytykowano sposób działania policji oraz brak wyraźnego stanowiska władz lokalnych.
Kontekst wydarzeń i zarzuty wobec władz
Rzecznik interwencji obywatelskiej, występując w imieniu sygnatariuszy, przypomniał okoliczności zdarzeń i skrytykował odpowiedź władz udzieloną podczas posiedzenia rady gminy z 16 października. Jego zdaniem pytania dotyczące przemocy policyjnej zostały wówczas odsunięte na bok, a władze ograniczyły się do przedstawienia oficjalnej wersji przebiegu manifestacji. Odpowiedź ta miała – według rzecznika – całkowicie pomijać istotę problemu, jakim była „zbiorowa, bezpodstawna i nieuzasadniona przemoc policyjna”.
Na poparcie tych zarzutów przywołano relacje świadków obecnych na miejscu. Jedna z nich opisuje początkowo spokojną atmosferę zgromadzenia, która miała ulec nagłej eskalacji. Świadek relacjonował pojawienie się armatki wodnej, rozlokowanie oddziałów interwencyjnych oraz szarżę policji. W zeznaniu mowa była o funkcjonariuszach atakujących zgromadzonych pałkami, osobach bitych na ziemi, brutalnych zatrzymaniach oraz o sytuacji określonej jako „pokojowe zgromadzenie przekształcone w polowanie na ludzi”.
Skargi i reakcje organizacji
Rzecznik przypomniał również, że według informacji przekazanych przez RTBF do Komitetu P – organu nadzorującego działania policji – wpłynęło co najmniej dwadzieścia skarg związanych z tą manifestacją. Liczba ta nie obejmuje osób poszkodowanych, które nie zdecydowały się na złożenie formalnego zawiadomienia. Przytoczono także stanowiska kilku organizacji związkowych oraz organizacji broniących praw człowieka, które mówią o przemocy policyjnej mającej charakter bezpodstawny i nieproporcjonalny oraz wskazują na narastające poczucie bezkarności w strefie policji Bruksela-Stolica Ixelles.
Głosy radnych i obawy o prawo do manifestowania
W trakcie debaty głos zabrali przedstawiciele różnych ugrupowań politycznych. Margot Antoine z PTB oceniła, że wydarzenia z 2 października nie były odosobnionym przypadkiem. Jej zdaniem wpisują się one w coraz bardziej widoczną tendencję do brutalności i dysproporcji w działaniach policji, która – jak stwierdziła – pogłębia się z tygodnia na tydzień. Podkreśliła, że tego dnia ofiarami nie byli prowokatorzy, lecz osoby manifestujące w sposób pokojowy.
Podobne stanowisko zaprezentował Mathias El Berhoumi z Ecolo. Zaznaczył, że stawką nie jest jedynie sprawa, w obronie której odbywało się zgromadzenie, lecz samo prawo do wyrażania opinii w przestrzeni publicznej. Ostrzegł przed powtarzalnym, niemal systemowym charakterem przemocy policyjnej podczas ostatnich manifestacji.
Ze strony PS Caroline Désir przypomniała, że prawo do pokojowego manifestowania stanowi fundament państwa prawa. Zwróciła uwagę, że relacje świadków i materiały wizualne z ostatnich demonstracji budzą uzasadniony niepokój. Wezwała do rozpatrywania każdej skargi z należytą powagą, rygorem i przejrzystością, podkreślając, że wszelkie potwierdzone przypadki przemocy muszą zostać rozpoznane i ukarane.
Przedstawiciele Les Engagés oraz MR apelowali z kolei o deeskalację napięć. Przypominali o konieczności ochrony zarówno wolności manifestowania, jak i państwa prawa, a także o znaczeniu zaufania między obywatelami a służbami porządkowymi. Wskazywali na rolę instytucji kontrolnych i sądowych w ocenie zasadności użycia siły.
Burmistrz Ixelles odpowiada na zarzuty
Na zakończenie debaty głos zabrał burmistrz Ixelles. Przypomniał, że na terenie strefy policyjnej każdego roku odbywa się ponad 1 200 manifestacji i że zdecydowana większość z nich przebiega bez poważniejszych problemów. Jego zdaniem dowodzi to, iż prawo do manifestowania jest w praktyce respektowane.
Odnosząc się do wydarzeń z 2 października, burmistrz uznał zgromadzenie za spontaniczne i uprawnione, zorganizowane w reakcji na wydarzenie określone przez niego jako naruszenie prawa międzynarodowego. Jednocześnie zaznaczył, że brak jasno zidentyfikowanych organizatorów utrudnił działania policji. Wyjaśnił, że w przypadku spontanicznych manifestacji nie ma możliwości przeprowadzenia takiego samego briefingu i koordynacji jak wtedy, gdy władze utrzymują kontakt z organizatorami.
Burmistrz przedstawił również procedury składania skarg i prowadzenia dochodzeń. Podkreślił, że każda skarga dotycząca przemocy policyjnej trafia do prokuratury i może być także rozpatrywana przez Generalną Inspekcję lub Komitet P. Potwierdził, że około dwadzieścia skarg związanych z wydarzeniami z 2 października znajduje się obecnie na etapie postępowania przygotowawczego. Zaznaczył przy tym, że ani on, ani władze strefy policyjnej nie mają dostępu do akt toczących się śledztw. Jak stwierdził, pełna i weryfikowalna informacja zostanie przekazana dopiero po zakończeniu prac przez właściwe instancje.
Spór o ocenę działań policji
Stanowisko burmistrza spotkało się z ostrą krytyką rzecznika interwencji obywatelskiej. Zarzucił on rozbieżność między deklaracjami władz a doświadczeniami osób obecnych na miejscu. Jego zdaniem w teorii procedury funkcjonują prawidłowo, jednak w praktyce przemoc policyjna ma charakter systemowy, a skargi są w większości przypadków umarzane. Ocenił, że dostępne nagrania i zeznania z 2 października wystarczają do wykazania nieproporcjonalnego charakteru interwencji i zarzucił władzom brak gotowości do zajęcia stanowiska politycznego przed zakończeniem postępowań.
Interwencja obywatelska zakończyła się bez zapowiedzi konkretnych działań natychmiastowych. Ujawniła jednak narastający niepokój dotyczący utrzymywania porządku podczas manifestacji w Ixelles oraz wyraźne oczekiwanie części mieszkańców, by kwestie te zostały uznane nie tylko w ramach procedur sądowych, ale również na poziomie politycznym.