Brukselski sąd karny wydał w styczniu 2026 r. wyrok w sprawie gwałtownego włamania z grudnia 2016 r. Chodziło o brutalny atak na kobietę świadczącą usługi seksualne w jej mieszkaniu na Molenbeek. Choć postępowanie przygotowawcze zakończono w lipcu 2019 r., rozprawa sądowa odbyła się dopiero po siedmiu latach. Rozstrzygnięcie okazało się szczególnie dotkliwe dla pokrzywdzonej – jeden z podejrzanych został uniewinniony, mimo wcześniejszego przyznania się do udziału w przestępstwie.
Napad z użyciem chloroformu
W grudniu 2016 r. trzech mężczyzn napadło na kobietę w jej mieszkaniu na Molenbeek. Sprawcy zaskoczyli ją w holu budynku i obezwładnili, używając chloroformu. Następnie włamali się do lokalu, dokonali kradzieży i otworzyli sejf, z którego zabrali wartościowe przedmioty. Po zdarzeniu napastnicy zbiegli.
Dopiero w lutym 2018 r. policja trafiła na trop podejrzanych. Funkcjonariusze przeprowadzili przeszukanie w mieszkaniu mężczyzny o nazwisku Arsim K., gdzie zabezpieczono broń palną, tłumik oraz amunicję. Istotne znaczenie miały również zeznania byłej partnerki podejrzanego, która przekazała informacje dotyczące jego udziału w sprawie oraz wskazała dwóch pozostałych sprawców.
Nagranie audio odrzucone przez sąd
Kilka tygodni po pierwszym przesłuchaniu kobieta przekazała policji nośnik z nagraniem audio, na którym jeden z podejrzanych, Fida B., przyznawał się do udziału we włamaniu. Mężczyzna potwierdził te okoliczności także podczas oficjalnego przesłuchania.
Sąd nie dopuścił jednak nagrania jako dowodu. Wskazano na brak daty jego sporządzenia, niejednoznaczny kontekst rozmowy oraz wątpliwości co do legalności samego nagrania. W efekcie Fida B. wycofał wcześniejsze zeznania i został uniewinniony.
Arsim K. został skazany na karę pozbawienia wolności, jednak wyrok dotyczył innych czynów, niezwiązanych bezpośrednio z napadem z 2016 r. Sprawa brutalnego włamania na Molenbeek została tym samym formalnie zakończona, bez rozstrzygnięcia satysfakcjonującego dla pokrzywdzonej.