Przedsiębiorstwa świadczące usługi w systemie bonów usługowych (dienstencheques) zdecydowały się na utworzenie własnej federacji pracodawców. Nowa inicjatywa nie ma jeszcze oficjalnej nazwy, ale wiadomo już, kto stanie na jej czele. Funkcję dyrektora generalnego obejmie były socjalistyczny parlamentarzysta Steve Vandenberghe, 54-letni były poseł do Parlamentu Flamandzkiego i burmistrz Bredene.
W komunikacie założycielskim podkreślono, że sektor bonów usługowych stał się na tyle rozbudowany, wyspecjalizowany i istotny społecznie, iż własna federacja jest dziś naturalnym krokiem. Dotychczas firmy te działały w ramach Federgon, federacji zrzeszającej przedsiębiorstwa z obszaru zasobów ludzkich. Teraz chcą funkcjonować niezależnie i samodzielnie reprezentować swoje interesy.
Trudny moment na start nowej federacji
Nowy dyrektor generalny obejmuje stanowisko w momencie napięć między sektorem a flamandzkim rządem. Branża bonów usługowych regularnie ściera się z flamandzką minister Pracy Zuhal Demir z partii N-VA. Minister wielokrotnie zarzucała największym firmom w sektorze, że otrzymują zbyt wysokie dotacje publiczne, wykorzystują je w niewłaściwy sposób, a jednocześnie podnoszą ceny swoich usług.
Steve Vandenberghe zapowiada, że jego celem będzie łagodzenie tych konfliktów. Podkreśla chęć dialogu zarówno wewnątrz sektora, jak i z partnerami społecznymi oraz władzami. Jednocześnie zwraca uwagę, że debata publiczna wokół bonów usługowych często opiera się na uproszczeniach. Jego zdaniem sektor wymaga bardziej pogłębionego zrozumienia, ponieważ nie wszystkie krytyczne opinie formułowane pod jego adresem są zgodne z rzeczywistością.
149 firm już w nowej strukturze
Na etapie startowym nowa federacja skupia 149 firm spośród około 1 200 przedsiębiorstw działających w systemie bonów usługowych. Wśród członków znalazły się już największe podmioty funkcjonujące w tej branży. Vandenberghe liczy jednak na to, że w kolejnych miesiącach do organizacji dołączą następne firmy.
Jak podkreśla, sektor bonów usługowych ma ogromne znaczenie społeczne. Zatrudnia około 150 000 osób i zapewnia wsparcie w codziennym funkcjonowaniu ponad milionowi rodzin. To właśnie ta skala działalności ma uzasadniać potrzebę odrębnej reprezentacji pracodawców.
Decyzja o powołaniu własnej federacji wpisuje się w rosnącą rolę branży bonów usługowych w belgijskiej gospodarce. Przedsiębiorstwa argumentują, że ich specyfika oraz wyzwania, z jakimi się mierzą, różnią się od realiów typowych firm z sektora zasobów ludzkich. Nowa organizacja ma umożliwić skuteczniejsze artykułowanie interesów branży i prowadzenie dialogu z władzami flamandzkimi na bardziej równorzędnych zasadach.