Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało we wtorek, że otrzymało od Stanów Zjednoczonych zaproszenie do udziału w tzw. „Radzie Pokoju”, inicjatywie zaproponowanej przez prezydenta Donalda Trumpa jako nowy mechanizm rozwiązywania konfliktów międzynarodowych. Rzecznik resortu Guo Jiakun potwierdził ten fakt podczas regularnej konferencji prasowej, zaznaczając jednocześnie, że Pekin nie przedstawił jeszcze swojego stanowiska w sprawie ewentualnego przystąpienia do projektu.
Pekin podkreśla centralną rolę ONZ
Chińskie władze konsekwentnie deklarują poparcie dla Organizacji Narodów Zjednoczonych jako kluczowego forum utrzymania pokoju i bezpieczeństwa na świecie. Dotyczy to w szczególności Rady Bezpieczeństwa ONZ, która – zdaniem Pekinu – już teraz posiada mandat do zajmowania się konfliktami zbrojnymi i kryzysami międzynarodowymi. Takie stanowisko może świadczyć o rezerwie Chin wobec nowej inicjatywy amerykańskiej, która mogłaby osłabiać lub dublować istniejące mechanizmy międzynarodowe.
Proponowana przez Trumpa „Rada Pokoju” była początkowo pomyślana jako organ nadzorujący odbudowę Strefy Gazy. Jednak projekt dokumentu założycielskiego nie odnosi się już bezpośrednio do tego terytorium, nadając radzie znacznie szerszą misję polegającą na wspieraniu rozwiązywania konfliktów na całym świecie.
Wysoki próg finansowy i silna pozycja USA
Zgodnie z projektem „karty” organizacji, do którego dotarła agencja AFP, państwa ubiegające się o stałe miejsce w Radzie Pokoju musiałyby wnieść wkład finansowy przekraczający miliard dolarów w gotówce. Dokument przewiduje również bardzo szerokie uprawnienia dla Donalda Trumpa, w tym faktyczne prawo weta wobec decyzji podejmowanych przez radę, co budzi wątpliwości co do niezależności i równowagi władzy w tej strukturze.
Zaproszenia do udziału w inicjatywie otrzymali liczni przywódcy światowi, w tym prezydent Rosji Władimir Putin. Do tej pory żaden z zaproszonych liderów nie zadeklarował publicznie, czy jego kraj zamierza przystąpić do Rady Pokoju i aktywnie uczestniczyć w jej pracach.
Ostrożna reakcja Pekinu
Propozycja Trumpa wzbudza kontrowersje nie tylko ze względu na wysokie wymagania finansowe, lecz także z powodu koncentracji decyzyjnej władzy oraz potencjalnego dublowania roli ONZ. Wstrzemięźliwa reakcja Chin, jako stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, wpisuje się w szersze obawy części społeczności międzynarodowej dotyczące sensu i legitymacji nowej inicjatywy.
Pekin, podkreślając znaczenie istniejących instytucji międzynarodowych, daje do zrozumienia, że wszelkie nowe mechanizmy pokojowe powinny wzmacniać, a nie zastępować, struktury już funkcjonujące w ramach systemu Narodów Zjednoczonych.