W czwartek od godziny 19:00 w Brukseli odbędzie się nadzwyczajny szczyt przywódców europejskich, poświęcony wypracowaniu skoordynowanej odpowiedzi na groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii. Informację o spotkaniu przekazała rzeczniczka przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy. Spotkanie odbędzie się w formule stacjonarnej w stolicy Belgii i ma służyć uzgodnieniu wspólnego stanowiska Unii Europejskiej wobec narastających napięć w relacjach transatlantyckich.
Antonio Costa zapowiedział w niedzielę wieczorem chęć zorganizowania szczytu w najbliższych dniach, podkreślając wagę ostatnich wydarzeń oraz potrzebę wzmocnienia koordynacji między państwami członkowskimi. Decyzja o zwołaniu spotkania jest bezpośrednią reakcją na zaostrzenie retoryki ze strony administracji amerykańskiej i rosnące obawy w europejskich stolicach.
Groźby ceł wobec europejskich państw
Intensywne konsultacje na szczeblu unijnym są odpowiedzią na zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące wprowadzenia od 1 lutego dodatkowych ceł wobec ośmiu państw europejskich, które wysyłają wojska na Grenlandię. Groźby te padły po kontrowersyjnych wypowiedziach prezydenta USA o tym autonomicznym terytorium Danii, które znalazło się w centrum zainteresowania Waszyngtonu.
W poniedziałek rzecznik Komisji Europejskiej opowiedział się za podejściem opartym na dialogu, a nie eskalacji napięć z prezydentem USA i jego ruchem politycznym MAGA. Celem jest ograniczenie negatywnych skutków ewentualnego konfliktu handlowego dla konsumentów i przedsiębiorstw po obu stronach Atlantyku. Bruksela deklaruje wolę utrzymania otwartych kanałów komunikacji, jednocześnie przygotowując się na możliwe działania odwetowe.
Gotowość do ochrony interesów UE
Rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill podkreślił, że w przypadku faktycznego wprowadzenia zapowiadanych ceł Unia Europejska dysponuje odpowiednimi instrumentami i jest gotowa zareagować. Jak zaznaczył, UE zrobi wszystko, co konieczne, aby chronić swoje interesy gospodarcze i stabilność wspólnego rynku.
Belgia wezwała już do silnej, zjednoczonej i zdecydowanej reakcji na groźby Trumpa, który zapowiada utrzymanie ceł aż do całkowitej sprzedaży Grenlandii. To stanowisko odzwierciedla rosnące zaniepokojenie w Europie agresywną retoryką amerykańskiego przywódcy wobec sojuszników z NATO.
Czwartkowy szczyt ma być próbą wypracowania nie tylko odpowiedzi na konkretne groźby handlowe, ale również szerszej strategii wobec nieprzewidywalnej polityki Stanów Zjednoczonych. Europejscy przywódcy będą musieli znaleźć równowagę między chęcią utrzymania dobrych relacji transatlantyckich a koniecznością obrony suwerenności i interesów gospodarczych Unii Europejskiej.