Sąd w Leuven skazał młodego mężczyznę na cztery lata pozbawienia wolności, częściowo w zawieszeniu, za wyjątkowo niebezpieczną ucieczkę przed policją, do której doszło w 2023 r. Pościg trwał kilkadziesiąt minut i przebiegał przez trzy belgijskie prowincje. W jego trakcie kierowca próbował potrącić policjanta, doprowadził do kolizji sześciu radiowozów na autostradzie E314, a na końcu rozbił samochód o słup oświetleniowy. Łącznie dziewięciu funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Pasażer pojazdu został uniewinniony. Prokuratura określiła całe zdarzenie jako „szaloną, nieodpowiedzialną i śmiertelnie niebezpieczną eskapadę”.
Początek pościgu w Holsbeek
Zdarzenie miało miejsce 8 grudnia 2023 r. około godziny 15:45. Policjanci patrolujący Holsbeek zwrócili uwagę na samochód marki Opel Corsa, który był wcześniej wielokrotnie łączony z handlem narkotykami w tym rejonie. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać pojazd do kontroli. Gdy próbowali zablokować mu drogę, kierowca gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę.
Tak rozpoczął się pościg, który w krótkim czasie objął aż trzy prowincje. Na autostradzie E314 uciekający kierowca osiągał prędkości sięgające 180 km/h, wykonując niebezpieczne manewry i slalomując pomiędzy innymi pojazdami.
Niebezpieczne manewry i wyrzucony przedmiot
Tuż za zjazdem na Houthalen-Helchteren, 22-letni wówczas kierowca nagle zahamował, po czym zaczął cofać pasem awaryjnym i zjechał z autostrady. W tym momencie policjanci zauważyli, że wyrzucił przez okno jakiś przedmiot. Nie udało się jednak ustalić, co to było, ponieważ rzecz ta nigdy nie została odnaleziona.
Samochód przez pewien czas poruszał się drogą N715 na terenie Houthalen, po czym nagle zawrócił. Do pościgu dołączyła policja drogowa z Limburgii, próbując zatrzymać pojazd. Podczas tej próby jeden z funkcjonariuszy o mało nie został potrącony przez uciekający samochód.
Kolizja z sześcioma radiowozami
Kierowca ponownie wjechał na autostradę E314 i w rejonie Heusden-Zolder doprowadził do poważnej kolizji. W zdarzeniu uczestniczyło aż sześć policyjnych pojazdów. Kilku funkcjonariuszy odniosło obrażenia, jednak mimo tego mężczyzna kontynuował ucieczkę.
Dopiero w Herentals policji udało się skutecznie zablokować pojazd i zakończyć pościg. W całym zdarzeniu dziewięciu funkcjonariuszy doznało lekkich obrażeń.
Wyrok sądu: „Szczególnie poważne i naganne”
Prokuratura domagała się kary 300 godzin prac społecznych, jednak sąd uznał, że w tej sprawie konieczne jest orzeczenie kary pozbawienia wolności. Kierowca został uznany za winnego m.in. usiłowania zabójstwa funkcjonariusza, złośliwego utrudniania ruchu drogowego, czynnego oporu z użyciem pojazdu jako narzędzia, pobicia i spowodowania obrażeń ciała, zniszczenia mienia oraz ucieczki przed policją.
„Bezspornie ustalono, że w chwili popełnienia czynów poruszał się w ruchu drogowym w sposób skrajnie nieodpowiedzialny i lekkomyślny” – wskazał sąd w uzasadnieniu. Podkreślono, że podczas pościgu poważnie zakłócał ruch drogowy, stwarzając realne zagrożenie dla innych użytkowników dróg, funkcjonariuszy policji, swojego pasażera oraz samego siebie.
Mężczyzna został skazany na cztery lata więzienia, z czego część kary orzeczono w zawieszeniu. Ze względu na czas spędzony w areszcie tymczasowym nie musi wracać do zakładu karnego, jednak został objęty szeregiem warunków. Obejmują one zakaz posiadania i używania narkotyków oraz obowiązek zerwania kontaktów z osobami powiązanymi ze środowiskiem narkotykowym. Warunkiem zawieszenia kary jest również niepopełnianie nowych przestępstw.
Dodatkowo sąd nałożył grzywnę oraz roczny zakaz prowadzenia pojazdów. Po jego upływie skazany będzie musiał ponownie zdać wszystkie egzaminy wymagane do uzyskania prawa jazdy.
Przeszłość i dalsze konsekwencje
Sąd nie miał wątpliwości co do wagi czynów. „Udowodnione zachowania są szczególnie poważne i naganne. Świadczą o agresywnym nastawieniu oraz całkowitym braku poszanowania dla norm społecznych, władzy publicznej i integralności fizycznej innych osób” – zaznaczono w uzasadnieniu. Na niekorzyść oskarżonego działała również jego wcześniejsza przeszłość kryminalna: pięciokrotne skazania przez sąd policyjny oraz dwa wyroki sądu karnego.
Jednocześnie sąd uwzględnił pewne okoliczności łagodzące. Mężczyzna rozpoczął naukę i posiada stałe miejsce zamieszkania, co wpłynęło na decyzję o częściowym zawieszeniu kary.
Ostateczna wysokość odszkodowania dla trzynastu poszkodowanych funkcjonariuszy zostanie ustalona po analizie raportów biegłych, którzy ocenili odniesione obrażenia.
Pasażer pojazdu został uniewinniony. Sąd uznał, że nie miał on wpływu na sposób prowadzenia samochodu przez kierowcę. W trakcie procesu zeznał, że wielokrotnie namawiał kierowcę do zatrzymania się.