W poniedziałek rano, około godziny 6:30, w budynku mieszkalnym przy Frans Huysmanslaan w Antwerpii doszło do dramatycznego odkrycia. Jedna z mieszkanek znalazła w mieszkaniu martwą 43-letnią kobietę. W chwili zdarzenia w lokalu przebywał również pięcioletni syn ofiary, który spał w swoim pokoju i nie był świadomy tego, co się wydarzyło. Jak informuje portal HLN, na ciele kobiety widoczne były obrażenia w tylnej części głowy. Na obecnym etapie śledztwa nie wyklucza się żadnej hipotezy dotyczącej przyczyny zgonu.
Sąsiadka z wadą słuchu zaalarmowała służby
Ciało odkryła Amy, mieszkanka piętro wyżej, która schodziła rano do pracy. Kobieta, mimo problemów ze słuchem, natychmiast wezwała służby ratunkowe i poinformowała swojego pracodawcę o zaistniałej sytuacji. Jest ona zatrudniona w firmie sprzątającej współpracującej z policją federalną, co mogło przyczynić się do sprawnej reakcji odpowiednich służb.
Ratownicy medyczni, którzy przybyli na miejsce, podjęli próbę reanimacji kobiety. W tym czasie jej pięcioletni syn nadal spał w swoim łóżku. Dziecko zostało odnalezione przez ratowników pogrążone we śnie i nie wykazywało oznak świadomości dramatu, który rozegrał się w mieszkaniu.
Podejrzany zgon i oględziny miejsca zdarzenia
Na ciele zmarłej stwierdzono obrażenia w tylnej części czaszki. Kristof Aerts z prokuratury w Antwerpii określił zdarzenie jako podejrzany zgon. Śledczy podkreślają, że na tym etapie postępowania brane są pod uwagę wszystkie możliwe scenariusze.
W poniedziałek przez cały dzień federalna policja sądowa prowadziła szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia oraz zabezpieczała materiał dowodowy. Na wtorek zaplanowano sekcję zwłok, która ma pomóc w ustaleniu dokładnej przyczyny śmierci oraz mechanizmu powstania obrażeń.
Samotna matka żyjąca w izolacji
Jamila El Y. mieszkała w tym budynku od około roku razem ze swoim synem. Sąsiedzi wspominają ją jako osobę bardzo wycofaną, prowadzącą zamknięty tryb życia. Kobieta rzadko opuszczała mieszkanie i praktycznie nie przyjmowała gości.
Według relacji mieszkańców budynku takie funkcjonowanie mogło być związane ze szczególnymi potrzebami dziecka. Sąsiedzi przypuszczają, że chłopiec może mieć zaburzenia ze spektrum autyzmu, co wymagało od matki stałej opieki i ograniczało jej codzienne kontakty z otoczeniem.
Brak świadków i nagrań
Żaden z lokatorów budynku nie zgłaszał nocą podejrzanych odgłosów ani hałasów mogących wskazywać na niepokojące zdarzenia. Wstępna analiza nagrań z kamer monitoringu w okolicy również nie przyniosła przełomu i nie ujawniła niczego, co mogłoby rzucić nowe światło na sprawę.
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem sędziego śledczego, a federalna policja kryminalna kontynuuje czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności śmierci kobiety. Kluczowe znaczenie mogą mieć obrażenia głowy, które pozwolą ustalić, czy doszło do nieszczęśliwego zdarzenia, czy też do przestępstwa.