Z Davos premier Belgii po raz pierwszy publicznie odniósł się do gróźb ceł wobec europejskich sojuszników, formułowanych przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w kontekście Grenlandii. Bart De Wever daje do zrozumienia, że dotychczasowa linia ustępstw wobec Waszyngtonu wyczerpała się.
Atmosfera „dobrych uczuć” wyraźnie się skończyła – ocenia szef belgijskiego rządu, przebywający na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w Szwajcarii. W rozmowie z Het Laatste Nieuws podkreśla, że wśród europejskich przywódców panuje ogromne napięcie. „W europejskim ulu huczy, a linie komunikacyjne są przeciążone. Dobrze, że zabrałem ze sobą powerbank, bo wymiana informacji jest bardzo intensywna. Mam wrażenie, że historia dobrych uczuć powoli dobiega końca” – stwierdził De Wever.
Brak sygnałów uspokojenia ze strony USA
W poniedziałek strona amerykańska nie wysłała żadnych sygnałów łagodzących napięcie, ostrzegając Europejczyków, że „byłoby bardzo nierozważne” odpowiadać na groźby nowych ceł, dopóki Grenlandia nie znajdzie się pod kontrolą Stanów Zjednoczonych.
Premier Belgii nie krył zdumienia sposobem, w jaki traktowana jest Dania – wieloletni sojusznik w ramach NATO. „Kiedy Duńczycy są traktowani w ten sposób, a kraje Sojuszu, które solidnie wywiązują się ze swoich zobowiązań, znajdują się pod presją, dochodzimy do momentu, w którym trzeba powiedzieć sobie jasno: przymilanie się i uleganie zaczyna być kontraproduktywne” – ocenił.
„Bardzo głodna gąsienica” jako metafora polityki USA
De Wever porównał wizję świata prezentowaną przez Donalda Trumpa do znanej książki dla dzieci „Bardzo głodna gąsienica”. Jego zdaniem mamy do czynienia z apetytem, którego nie da się zaspokoić ustępstwami.
„Wszystko, co dajemy, skutkuje jeszcze większym geopolitycznym głodem. Nie wiem, jakie decyzje podejmie Europa – sami jesteśmy małym krajem. Ale z moich rozmów z kolegami, którzy nieustannie kontaktują się ze sobą, choćby przez WhatsAppa, wynika jedno: coraz więcej przywódców uważa, że teraz naprawdę wystarczy” – zaznaczył premier.
Zapowiadane spotkanie z Trumpem
Na środę planowane jest spotkanie z udziałem Barta De Wevera, króla Filipa, sekretarza generalnego NATO Marka Rutte oraz Donalda Trumpa. „Jeśli do niego dojdzie, będzie to szczególny moment. Będę towarzyszył królowi podczas tego spotkania. Sądzę, że będzie to rozmowa bez gotowego scenariusza, choć wciąż trzeba poczekać, czy wszystko rzeczywiście odbędzie się zgodnie z planem” – powiedział De Wever.
Wypowiedzi belgijskiego premiera z Davos wyraźnie pokazują zmianę tonu wśród europejskich liderów wobec coraz ostrzejszej retoryki nowej administracji w Waszyngtonie. De Wever dołącza do grona polityków, którzy otwarcie opowiadają się za bardziej asertywną odpowiedzią na amerykańskie naciski.