Mandat drogowy sam w sobie nie zawsze oznacza problemy z ubezpieczeniem pojazdu. Jak wyjaśniła Barbara Van Speybroeck z Assuralia, organizacji zrzeszającej belgijskich ubezpieczycieli, w programie „WinWin” na antenie VRT 1, znaczenie ma charakter wykroczenia. Zwykłe mandaty zazwyczaj nie wpływają na polisę, jednak w przypadku poważnych naruszeń przepisów konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze, łącznie z utratą ubezpieczenia.
Zwykłe mandaty bez wpływu na polisę
Jak podkreśla Van Speybroeck, standardowy mandat drogowy z reguły nie ma wpływu na ubezpieczenie samochodu. Dotyczy to m.in. sytuacji związanych z nieprawidłowym parkowaniem czy niewielkim przekroczeniem dozwolonej prędkości. W takich przypadkach kara nakładana jest w formie ugody pozasądowej, bez udziału sądu policyjnego, co oznacza, że nie wpływa ona na wysokość składki ani warunki polisy.
Poważne wykroczenia pod lupą ubezpieczycieli
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku poważnych wykroczeń drogowych, takich jak prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, znaczne przekroczenie prędkości czy ucieczka z miejsca wypadku. Tego rodzaju zdarzenia mogą skutkować postępowaniem przed sądem policyjnym. Wyrok skazujący może mieć bezpośrednie konsekwencje dla ubezpieczenia samochodu.
Wyższa składka lub brak ochrony
Skutki skazania za poważne wykroczenie mogą być odczuwalne przez długi czas. Przy zawieraniu nowej umowy ubezpieczeniowej firma ma prawo zapytać o wcześniejsze wyroki związane z naruszeniem przepisów drogowych. W przypadku potwierdzenia takich zdarzeń ubezpieczyciel może zaproponować znacznie wyższą składkę lub odmówić zawarcia umowy.
Ryzyko dotyczy także już obowiązujących polis. Jak ostrzega przedstawicielka Assuralia, w przypadku wyroku skazującego ubezpieczyciel może nawet jednostronnie wypowiedzieć umowę, co oznacza utratę ochrony ubezpieczeniowej.