Sąd apelacyjny w Gandawie skazał obywatela Holandii mieszkającego w Beveren na trzy lata pozbawienia wolności za molestowanie seksualne około pięciorga dzieci w wieku od czterech do dziewięciu lat. W pierwszej instancji mężczyzna usłyszał wyrok ośmiu lat więzienia, jednak sąd drugiej instancji uznał, że nie udowodniono mu wielokrotnych gwałtów, co doprowadziło do znacznego obniżenia kary. Decyzja ta budzi kontrowersje, zwłaszcza że skazany może w niedługim czasie opuścić zakład karny.
Oskarżony, około 30-letni obywatel Holandii zamieszkały w Beveren, był ścigany za molestowanie seksualne oraz gwałty na około pięciorgu dzieci w wieku od czterech do dziewięciu lat. Według ustaleń śledztwa jego sposób działania polegał na celowym wyszukiwaniu matek z małoletnimi dziećmi i nawiązywaniu z nimi relacji. Mężczyzna przeniósł się do Belgii po tym, jak wcześniej został już skazany w Holandii za przestępstwa na tle seksualnym.
Osiem lat w pierwszej instancji
Sąd pierwszej instancji uznał mężczyznę winnym wielokrotnych gwałtów, molestowania seksualnego oraz posiadania pornografii dziecięcej. Na jego komputerze znaleziono materiały z udziałem dzieci, co miało istotny wpływ na surowość orzeczonej kary. W rezultacie zapadł wyrok ośmiu lat pozbawienia wolności.
Sąd apelacyjny w Gandawie dokonał jednak ponownej oceny materiału dowodowego i zdecydował o obniżeniu kary do trzech lat więzienia. W uzasadnieniu wskazano, że choć bezsporne są liczne dotknięcia o charakterze seksualnym, nie udało się jednoznacznie wykazać, że doszło do wielokrotnych gwałtów.
Ocena dowodów medycznych
W uzasadnieniu orzeczenia sąd apelacyjny stwierdził, że w okresie od 1 marca 2022 r. do 15 lutego 2023 r. oskarżony wielokrotnie dopuszczał się niechcianych dotknięć seksualnych wobec dzieci. Jednocześnie podkreślono, że obrażenia medyczne stwierdzone u ofiar nie muszą jednoznacznie świadczyć o penetracji. Zdaniem sądu nie pozwala to na potwierdzenie zarzutów gwałtu w stopniu wymaganym przez prawo karne.
Pornografia dziecięca i zaburzona osobowość
Sąd apelacyjny jednoznacznie potwierdził, że skazany posiadał pornografię dziecięcą. W orzeczeniu wskazano, że skala zabezpieczonych materiałów wyklucza możliwość ich przypadkowego znalezienia się na komputerze bez wiedzy właściciela.
Sędziowie zwrócili również uwagę na zaburzoną osobowość mężczyzny. Podkreślono, że wcześniejsze skazanie w Holandii za przestępstwa seksualne oraz odbyta tam terapia nie przyniosły trwałych efektów. W uzasadnieniu pojawiły się także informacje o aluzjach dotyczących handlu dziećmi, które oskarżony zamieszczał w niektórych grupach czatowych.
Zastosowanie zasady in dubio pro reo
Kluczowe znaczenie dla obniżenia kary miało zastosowanie zasady in dubio pro reo, zgodnie z którą wszelkie niedające się usunąć wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego. W ocenie sądu apelacyjnego brak wystarczających dowodów na popełnienie gwałtów wymuszał zmianę kwalifikacji czynów i odpowiednie obniżenie wymiaru kary.
Decyzja ta oznacza, że skazany obywatel Holandii prawdopodobnie wkrótce opuści zakład karny. Sprawa wywołuje dyskusję na temat recydywy wśród sprawców przestępstw seksualnych oraz skuteczności programów terapeutycznych mających zapobiegać ponownemu popełnianiu tego typu czynów.