W ubiegłą środę oficjalnie zamknięto ostatni obiekt hotelowy, który w Brukseli pełnił funkcję zakwaterowania dla osób ubiegających się o azyl. Decyzja została zrealizowana kilka tygodni wcześniej, niż pierwotnie planowano – początkowo zakładano funkcjonowanie hotelu do końca stycznia. Minister ds. azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt potwierdziła, że relokacja mieszkańców przebiegła szybciej, niż przewidywano.
Koniec hotelowego systemu zakwaterowania
Zamknięcie tego obiektu oznacza zakończenie działalności wszystkich pięciu hoteli recepcyjnych, które w ostatnich latach przyjmowały osoby ubiegające się o azyl w stolicy Belgii. Przed przeniesieniem mieszkańców w hotelach tych przebywało łącznie około 400 osób.
Minister Van Bossuyt wskazuje, że zamknięcie hoteli było możliwe dzięki wyraźnemu spadkowi liczby wniosków azylowych składanych w Belgii. Jej zdaniem pozwoliło to zakończyć system zakwaterowania, który określa jako niezrównoważony. Podkreśla również, że umieszczanie osób ubiegających się o azyl w obiektach hotelowych nigdy nie było rozwiązaniem długoterminowym. Obecną sytuację wiąże z wieloletnimi zaniedbaniami oraz decyzjami politycznymi, które ocenia jako zbyt pobłażliwe.
Wyraźny spadek liczby wniosków
Minister poinformowała o 28-procentowym spadku liczby osób ubiegających się o azyl w drugiej połowie 2025 r. Zmiana ta nastąpiła po wdrożeniu środków kryzysowych, które wprowadzono po jej objęciu stanowiska.
Anneleen Van Bossuyt zapowiada, że w 2026 r. planowane są kolejne działania mające na celu dalsze ograniczenie napływu osób ubiegających się o azyl do Belgii.